Egzotyczny kot błąkający się po biłgorajskich lasach? Choć brzmi jak internetowy fejk, informacja jest prawdziwa. W gminie Potok Górny widziano kilka dni temu serwala sawannowego. Okazuje się, że ten zaginął przed tygodniem koło Ulanowa, na Podkarpaciu. Kot należy do pana Damiana.
Shira, bo tak nazywa się samica serwala mieszka z panem Damianem i jego rodziną od 7 lat, czyli od swojego dzieciństwa. Latem w wolierze, zimą w domu. Jak doszło do ucieczki.
– Wystarczyła chwila – mówi opiekun kota. – Sprzątałem jej wolierę, nie domknąłem do końca furtki. Podejrzewam, że już dawno straciła orientację, nawet jakby chciała wrócić do domu to byłoby to ciężkie. W niedzielę, w miejscowości Jedlinki, w gminie Potok Górny znalazła się właśnie w potoku obok Szyszkowa.
Gdzie dziś jest Shira? Właściciel szuka jej codziennie, rozwiesza plakaty, pyta i prosi o informację każdą osobę, której uda się wypatrzyć serwala.
– To moja kotka, bardzo dobrze zżyta z ludźmi. Nigdy nie było z nią większego problemu. Ogólnie jej zachowanie nie powinno być szczególnie agresywne, kiedy ktoś znajduje się blisko niej. Jednak kiedy ktoś chciałby podejść na bliską odległość i zwierzę poczułoby zagrożenie, może zareagować inaczej. Ona jest teraz na wolności, co nigdy wcześniej jej się nie zdarzyło, i pewnie ciągle rządzi nią jakiś strach, lęk. Dlatego prosiłbym, żeby nikt na własną rękę nie próbował łapać takiego zwierzaka. Prosiłbym o kontakt, kiedy ktoś po prostu zobaczy tego serwala – dodaje pan Damian.
Najlepiej zadzwonić i wskazać miejsce, w którym zwierzak był widziany, ewentualnie, w jakim kierunku się oddalił.
Fot. Pan Damian, właściciel serwala (nadesłane)
