Czy Halloween budzi niepokój? Szkoły wobec popularnego święta

EAttachments98326928a34aebc8ff8c414e0fb03456772bff2 xl

O unikanie podczas Halloween przebrań i rekwizytów mogących budzić strach i niepokój apelują policjanci. Apel ma związek z tragicznymi wydarzeniami w ostatnich tygodniach na terenie szkół.

– Chodzi o to, by każdy w tym dniu czuł się bezpiecznie – mówi nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak z Komendy Powiatowej Policji w Puławach. – Biorąc pod uwagę sytuacje, które miały miejsce ostatnio w szkołach, jesteśmy bardzo wyczuleni na wszelkie informacje, które spływają do nas zarówno z placówek oświatowych, jak również od samych zaniepokojonych rodziców czy też dzieci. Jest to też szereg pytań dotyczących tego, w jaki sposób zachować się podczas tak zwanego Halloween. Dlatego uczulamy, aby dzieci, które mają zamiar brać udział w tej zabawie, były przebrane w taki sposób, żeby nie straszyły, żeby nie groziły i same nie sprawiały takiego wrażenia, że stanowią dla kogoś zagrożenie.

– Świętujemy, przebieramy się. Za duchy, zombie. W tamtym roku tak się przebraliśmy i było fajnie się poprzebierać – mówią niektórzy młodzi ludzie.

– Ja jestem raczej „antyhalloweenowa”. Myślę, że trzeba przede wszystkim doceniać swoją kulturę. Bardzo podoba mi się promowanie święta Wszystkich Świętych. Jestem też osobą wierzącą i bardziej w tym kierunku moje myśli krążą – odpowiadają inni.

CZYTAJ: Bez błądzenia na cmentarzu. Archidiecezja przypomina o wyszukiwarce grobów

– W naszej szkole bardziej opieramy się o polską kulturę, tradycje i zwyczaje – podkreśla Lidia Nogowska, kierownik szkolenie praktycznego w Zespole Szkół nr 1 w Puławach. – Nie wykluczamy możliwości poznawania innych kultur. Chociaż to święto, z pochodzenia celtyckie, bardziej osiadło się w krajach anglojęzycznych. W Stanach Zjednoczonych rzeczywiście obserwując media widzimy tam szaleństwo, w Polsce nie. Uważam, że te dwa aspekty się naprawdę nie ścierają. Można poznawać i polskie zwyczaje, polską kulturę, ale także wprowadzać elementy w edukacji właśnie tego święta, Halloween. Zresztą u nas w szkole będzie to robione, bo w czwartek 29 października samorząd uczniowski podjął po raz kolejny, bo co roku to robią, taką inicjatywę robienia wiązanych, które będą składane na grobach zmarłych nauczycieli i pracowników szkoły. Ale jednocześnie jest konkurs na wycinanie dyni, więc takie połączenie.

– Teraz to rzeczywiście te mody takie straszne nastają. Idzie ulicą, nawet się widzi jakaś tam dziewczyna młoda wymalowana na czarno idzie czy ubrana na czarno. Ja też mam wnuczkę, co prawda chodzi do klasy czwartej, ale z początku to też było różnie. Jej się podobało tam u tych koleżanek, ale dało się po prostu przetłumaczyć, że jeszcze to nie jest ten wiek, nie jest ta pora. No i trzeba zwracać uwagę na dzieci. Niech tam by sobie przeżywały to święto, ale w mniej drastyczny sposób po prostu.

CZYTAJ: Wojenny arsenał w Hrubieszowie. Wezwano saperów

– Z naszych informacji wynika, że niektóre sklepy wycofały asortyment, który mógłby powodować poczucie zagrożenia, lęku – dodaje nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak. – Chodzi tu przede wszystkim o atrapy różnego rodzaju broni, noży czy też sztyletów. Tak żeby dzieci, chodząc przebrane w święto Halloween, nie straszyły innych i nie powodowały też poczucia zagrożenia i tego, że może stać się coś złego.

– Nie zauważyłam tego, marketing jest bardzo duży i rzeczywiście sprzedaż tych produktów jest ogromna – mówi Kamila Brodzik, pedagog szkolny w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Puławach. – Nie zauważyłam, żeby było wycofanie, ale szacunek ogromny, wielki dla firm, które to robią, bardzo dobry pomysł. Nie obchodzimy Halloween w szkole. Oczywiście na temat Halloween rozmawiają uczniowie na lekcjach, zwłaszcza języka angielskiego, no bo jest to tradycja poruszana na tych lekcjach, więc jak najbardziej o tym mówimy. Mamy takie symboliczne przebranie się, że kolor pomarańczowy czy fioletowy – „kto przebrany, nie pytany”. Ale nie ma masek, nie ma Halloween ze względów religijnych, rodzinnych, osobistych. Ja sama osobiście boję się przebierańców i tych masek, a ponieważ mamy tutaj uczniów szkoły podstawowej, to szanujemy to, że też mogą się obawiać tych przebierańców. A w kontekście ostatnich zdarzeń, które miały miejsce, to jest chyba dalece niestosowne.

Dodajmy, że wiele szkół zrezygnowało w tym roku z organizowanego w tym czasie balu przebierańców.

ŁuG / opr. PrzeG

Fot. pexels.com

Exit mobile version