Zdjęcia wykonane w latach 20. i 30. ubiegłego wieku przez nauczyciela Teofila Jaśkiewicza – odkryte pod podłogą jednego z domów w Harasiukach – można zobaczyć w Zamościu.
CZYTAJ: Sito krytyki było za gęste. Znamy wyniki biłgorajskiego festiwalu
Około tysiąca szklanych negatywów, przedstawiających mieszkańców wsi Harasiuki leżało w ukryciu przez kilkadziesiąt lat. Odkryto je przypadkiem – podczas remontu.
– To wyjątkowe, bardzo różnorodne portrety: dzieci, kawalerów i panny harasiuckie i okoliczne. – mówi Anna Rudy, prezes Fundacji Obywatelski Wschód, która organizuje wydarzenie. – Teofil Jaśkiewicz fotografował starszych ludzi, miał też oko do takich typów wiejskich, które odchodziły już w przeszłość – kobiety, które jeszcze chodziły w zapaskach, które ciągle chodziły boso, które nakładały chustki, samodziałowe koszule. To był ciekawy czas na wsi, dlatego że widzimy wpływy już powszechnej kultury miejskiej. Młodzież harasiucka zaczyna naśladować młodzież z miast, ubiera się podobnie. Mamy tutaj taką ogromną mieszankę.
Wystawę „Skarb spod podłogi” można zobaczyć na podwórku przy ulicy Staszica 15 i 17, tuż przy Rynku Wielkim, zostanie otwarta o godz. 16.
Wydarzenie organizowane jest w ramach projektu „Chłopska fotografia z Harasiuk w Ordynacji Zamojskiej”, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Dziedzictwo społeczne” prowadzonego przez Centrum Archiwistyki Społecznej. Fundacja Obywatelski Wschód realizuje zadanie przy współpracy z Muzeum Fotografii w Zamościu.
JN / opr. ToMa
