Ulatniający się gaz i ewakuacja mieszkańców. To nie były ćwiczenia służb, tylko skutki uszkodzenia sieci gazowej na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej.
CZYTAJ: Uszkodzili gazociąg podczas budowy ogrodzenia. Ewakuowano 9 osób [AKTUALIZACJA]
Do zdarzenia doszło przy jednym z domów przy ulicy Koncertowej podczas prac ziemnych. Konieczna była ewakuacja mieszkańców z sąsiednich budynków. – Teren jest już bezpieczny – mówi w rozmowie z Radiem Lublin oficer prasowy bialskiej straży pożarnej, starszy kapitan Marek Waszczuk. – Na miejsce skierowano 6 zastępów straży pożarnej, w tym specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego, a także pogotowie gazowe. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, rozstawieniu kurtyn wodnych, a także ewakuacji mieszkańców z 3 sąsiadujących budynków. W sumie ewakuowano 9 osób. Następnie pogotowie gazowe przystąpiło do zatamowania wycieku. Podczas tego zdarzenia nie doszło do uszkodzeń ciała, nie ma żadnych osób rannych, ani innych ofiar – dodaje.
Posesja, gdzie doszło do awarii, zarządzana jest przez Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego. Dziś obecni w swojej siedzibie przedstawiciele związku niechętnie rozmawiali o całym zdarzeniu. – Bez nerwów. Nic się takiego wielkiego nie zadziało – opowiada jeden z nich.
Podczas akcji strażacy wykorzystali kurtyny wodne. Do czego one były potrzebne? – Są to urządzenia armatury wodnej, służące do stworzenia pewnego rodzaju ściany wodnej, która zatrzymuje, wyłapuje medium, w tym przypadku gaz. Ogranicza dalsze rozprzestrzenianie się tego gazu. Po to strażacy rozstawili te kurtyny, żeby zmniejszyć pole powierzchni tej strefy niebezpiecznej – tłumaczy starszy kapitan Waszczuk.
– Takie akcje z gazem zawsze są niebezpieczne – podkreśla starszy kapitan Waszczuk. – Gaz może się zebrać w różnych miejscach. Jego stężenie może być na tyle duże, zawarte pomiędzy dolną a górną granicą wybuchowości. Jest to takie pojęcie, gdzie w określonym stężeniu każda iskra może wywołać eksplozję tego gazu. W tym przypadku na szczęście do takiego czegoś nie doszło, więc nie było ani strat, ani ofiar. Ale strażacy mają z tyłu głowy, są świadomi tego zagrożenia, że do takich sytuacji może dojść. Dlatego ich działania były skierowane głównie na ograniczeniu rozprzestrzeniania się chmury gazu, a także prewencyjnej ewakuacji mieszkańców – dodaje.
Uszkodzone gazowe przyłącze zostało zaciśnięte przez pogotowie gazowe. Wszystkie prace naprawcze zostały zakończone. Radio Lublin skontaktowało się z firmą, która wykonywała prace ziemne i uszkodziła gazociąg. Firma nie ma sobie nic do zarzucenia. Twierdzi, że nie miała wiedzy, że na terenie ich prac pod ziemią przebiega gazociąg.
– Po tym jak gazownicy zakończyli swoje prace naprawcze, sporządzony został protokół na podstawie którego będzie wystawiona nota obciążeniowa dla firmy, która uszkodziła sieć gazową – poinformował rzecznik prasowy Polskiej Spółki Gazownictwa.
MaT / opr. PaW
Fot. Komenda Miejska PSP w Białej Podlaskiej / Facebook
