Tak smakował dawny Lublin. „Spacery z Bramy” o restauracjach i kawiarniach PRL-u [ZDJĘCIA]

EAttachments9745059c60cffeaf30ac2c92c6ae859676f27eb xl

„Spacery z Bramy” to autorskie trasy oparte na materiałach gromadzonych w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN”. Zebrane dokumenty, zdjęcia, mapy, listy i historie mówione pozwalają na zbudowanie unikalnych opowieści o dawnym Lublinie. Dziś zaprezentowano historie zatytułowane: „Co podać? W menu lubelskie restauracje i kawiarnie okresu PRL-u.” Spacer prowadziły: Martyna Marczewska i Katarzyna Pieczywek przy czynnym udziale mieszkańców Lublina.

– To jest spacer historii mówionej oparty na relacjach, na tym co Lublinianie powiedzieli nam o lokalach lubelskich. Podejdźmy pod Czarcią Łapę.

To właśnie Czarcia Łapa była jednym z miejsc, które szczególnie zapisały się we wspomnieniach uczestników.

– Nieraz do Czarciej Łapy się szło po pączka i kawę. Pamiętam, że pączek z kawą razem kosztował 2 zł.

– Po ciastka na wynos do Czarciej Łapy w niedzielę wchodziło się tutaj za rogiem. Do dzisiaj pamiętam ten zapach dymu wymieszanego z zapachami kremu, wanilii, margaryny.

POSŁUCHAJ CAŁEJ RELACJI: 

ZOBACZ ZDJĘCIA: 

Wspomnienia dotyczą nie tylko Czarciej Łapy. Mieszkańcy pamiętają także inne lubelskie kawiarnie i ich charakterystyczne specjały.

– Najlepszy krem sułtański był w kawiarni „Regionalna”, a tutaj rewelacyjny był tort czartowski. On był drogi, czekoladowy.

CZYTAJ: Ale to już było i nie wróci więcej. Sentymentalna podróż śladami kultowych lubelskich lokali

Kolejny „Spacer z bramy” będzie miał miejsce za tydzień, w sobotę 19 września, i będzie przebiegał ulicą Żmigród. Wstęp na spacery jest wolny i bezpłatny.

ML-J / opr. LisA

Fot. Magdalena Lipiec-Jaremek

 

 

Exit mobile version