W tym tygodniu odbyło się zakończenie Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w sportach letnich „Lubelskie 2026”. Impreza po dwóch latach ponownie zagościła w województwie lubelskim. Czym różniła się od poprzedniej i jakie zaszły zmiany – o tym Paweł Danielczuk, prezes Lubelskiej Unii Sportu, która była organizatorem tych zawodów.
– Na pewno w tej edycji nowi zawodnicy startowali, bo minęły dwa lata i roczniki w poszczególnych dyscyplinach sportu się wymieniły – mówi prezes Danielczuk. – Była to nowa młodzież, tak więc nowe pokolenie zawodników trafiło do rywalizacji w ramach tej Olimpiady Młodzieży. Na pewno parę innych miejscowości było gospodarzami. Tak poza tym to przetarte ścieżki sprzed dwóch lat zostały wykorzystane ponownie. W niektórych elementach było łatwiej organizować zawody, w niektórych było może trochę trudniej, aczkolwiek do przodu. I udało się tę Olimpiadę Młodzieży przeprowadzić do końca.
Jak zatem można podsumować te zmagania? Kto okazał się najlepszy? Bo przecież te klasyfikacje, chociaż to sport młodzieżowy, są prowadzone.
– Są dosyć istotne ze względu na system sportu młodzieżowego. Bezkonkurencyjne okazało się województwo mazowieckie, które wyprzedziło wielkopolskie i kujawsko-pomorskie. Nasze województwo startowało na miarę swoich możliwości, zajęło 11. miejsce w klasyfikacji generalnej. Jeżeli chodzi o klasyfikację medalową, to tutaj z kolei mazowieckie wyprzedziło wielkopolskie i ponownie kujawsko-pomorskie. A my zajęliśmy oczko wyżej, czyli 10. miejsce. Najlepsze kluby sportowe to Posnania Poznań, WKS Śląsk Wrocław oraz Klub Sportów Wodnych Stal Rzeszów. Te trzy kluby zwyciężyły w klasyfikacji punktowej klubowej. A najlepsze z naszego województwa kluby sportowe to AZS UMCS Lublin, który zajął 8. miejsce, Znicz Biłgoraj 45. miejsce i MKS Unia Hrubieszów 89. miejsce.
Ile zatem klubów brało udział w rywalizacji?
– Liczba ostatecznie zamknęła się około 1000 klubów. Wiadomo, że część klubów startowała w jednej bądź w dwóch dyscyplinach sportu. Widać, że sport młodzieżowy trzyma się póki co mocno i stabilnie. Widać, że potencjał w tych zawodnikach jest. Jak to się przełoży na kategorie starsze i potem reprezentację seniorską, to już czas pokaże, bo zobaczymy, ilu tych zawodników utrzyma się w szkoleniu sportowym.
Jak wypadło Lubelskie w porównaniu z tą olimpiadą, która odbywała się dwa lata temu?
– Miejsce podobne, bo też 11. Punktowo dwa lata temu było ciut lepiej, w tym roku parę takich pustych przelotów się trafiło. Stąd też jakiegoś wielkiego skoku nie mogliśmy oczekiwać. Ten środek tabeli między 8. a 12. miejscem to są nasze możliwości sportowe, ale też osobowe.
W których dyscyplinach jesteśmy najmocniejsi?
– Podnoszenie ciężarów, pływanie, lekka atletyka. To są nasze takie trzy wiodące sporty. Jeżeli chodzi o dyscypliny z bloków sportów letnich, tam jeszcze kolarstwo jest w miarę mocne, siatkówka plażowa, ale tak poza tym większych i innych lokomotyw nie mamy.
Cała rozmowa w materiale dźwiękowym:
AR
Fot.