Pomalowała sprayem zabytkowy pomnik w Ogrodzie Saskim. Renowacja będzie kosztowna

EAttachments976224127ad3f86c6fbf3d563f4c6c4f24cb9a2 xl

Co najmniej 20-30 tysięcy złotych wyniesie renowacja pomnika upamiętniającego powstanie Ogrodu Saskiego w Lublinie. Straż Miejska ujęła sprawczynię jego dewastacji.

O szczegółach mówi rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Lublinie, Robert Gogola. – W dniu 16 września w godzinach popołudniowych dyżurny Straży Miejskiej pełniący funkcję obserwacyjną na kamerach monitoringu wizyjnego zauważył młodą kobietę, która sprayem malowała pomnik na terenie Ogrodu Saskiego. Niezwłocznie powiadomiono najbliższy patrol Straży Miejskiej, który udał się na miejsce i rzeczywiście stwierdził kobietę z mężczyzną, którzy przebywali w okolicach pomnika, i pomalowany pomnik. Na miejscu przeprowadzono czynności, młoda kobieta przyznała się do pomalowania sprayem tego pomnika, został nałożony na nią mandat karny. Dodatkowo z uwagi na zabytkowy charakter tego pomnika na miejsce wezwano patrol policji, który dalej prowadzi czynności w tej sprawie.

– Wszelkie spraye, wszelkie farby tego rodzaju, które są w aerozolach, mają niestety tę niedobrą dla zabytków i w ogóle obiektów budowlanych właściwość, że bardzo łatwo wnikają w materiały, zwłaszcza takie jak kamień – tłumaczy Hubert Mącik, miejski konserwator zabytków. – Ten pomnik jest wykonany z kamieni organicznych, z piaskowca, który niestety bardzo łatwo tego rodzaju farby absorbuje do siebie i po prostu będzie to wymagało w tej chwili oczyszczania tego kamienia. Nie tylko samego oczyszczenia, ale też być może częściowych uzupełnień, zobaczymy dokładnie. W każdym razie przeprowadzenia po prostu profesjonalnych prac konserwatorskich, niestety kosztownych. To po prostu wandalizm, trudno znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla osoby, która to zrobiła.

CZYTAJ: Zniszczyła zabytkowy pomnik w Ogrodzie Saskim w Lublinie. Jest reakcja służb

– Na pewno nie jest to w porządku. Wandalizm – uważają mieszkańcy. – To jest smutna sprawa i dosyć często spotykana u nas niestety, tak że jak najbardziej, jaki to nie byłby pomnik, jest to bez sensu.

– Sam pomnik jest bardzo ważnym elementem Ogrodu Saskiego, dlatego że upamiętnia jego założenie – dodaje Hubert Mącik. – Jest charakterystycznym elementem, jednym z niewielu na terenie ogrodu innych niż zieleń, więc to też jest bardzo istotne z punktu widzenia miejsca i jego historii. Mamy do czynienia z obiektem, który jest takim, można powiedzieć, naszym bezpośrednim łącznikiem z momentem, kiedy Lublinianie, dzięki inicjatywie Feliksa Bieczyńskiego, ogród 180 już prawie lat temu założyli. Bardzo zła sytuacja, bardzo niedobra. Sam fakt, że ujęto sprawczynię niewiele tutaj zmienia. Po prostu takich sytuacji być nie powinno. Jest to smutne i pokazuje tylko i wyłącznie, jak bardzo nie potrafimy jako społeczność, szeroko mówiąc miasta i społeczeństwo szanować własnego dziedzictwa kulturowego.

Jak dodaje Hubert Mącik, prace konserwatorskie przy pomniku były planowane, ale w nieco mniejszym zakresie.

LilKa / opr. WM

Fot. Straż Miejska Miasta Lublin / Facebook

Exit mobile version