Paryż w Lublinie. Odyseusze kultury w mieście literatury [ZDJĘCIA]

EAttachments9771463796b238c50244c846da107612c461bd1 xl 1

Literatura potrafi przenosić nas nie tylko w inne miejsca, ale też w inne czasy. I właśnie w taką podróż zabrał nas Festiwal Lublin Miasto Literatury, który w tym roku przygląda się różnym obliczom twórczości i ludziom, którzy za nią stoją. Jednym z wydarzeń festiwalu było spotkanie z Łukaszem Marcińczakiem, autorem książki „Odyseusze z Maisons-Laffitte”.

To duchowe portrety autorów związanych z paryską „Kulturą” Jerzego Giedroycia. Paryż, emigracja, wielka literatura i nazwiska takie jak Miłosz, Gombrowicz czy Czapski. To opowieść o ludziach, którzy znaleźli się z dala od kraju, ale w Maisons-Laffitte stworzyli jedno z najważniejszych miejsc dla polskiej kultury i myśli.

– W książce znajduje się 10 esejów poświęconych – moim zdaniem – najbardziej wpływowym i  literacko też wyrazistym autorom, którzy pisali w piśmie Giedroycia i których wpływ na losy Polski po roku 1990 był najistotniejszy – opowiada Łukasz Marcińczak. – Bowiem w pewien sposób oni jakieś pokolenie, a może kilka pokoleń ukształtowali w myśleniu o wolnej Polsce. 

– Tegoroczna edycja Festiwalu Lublin Miasto Literatury jest wydarzeniem otwartym –  mówi Magdalena Łuczyn, współtwórczyni Festiwalu Lublin Miasto Literatury. – Przygotowaliśmy prawie 30 wydarzeń, 60 zaproszonych osób, dyskusje, spotkania, panele, warsztaty dla młodzieży, ale też projekcje filmowe. Mottem tegorocznego  festiwalu „Jest różnica między prozą a poezją to iluzja”. To taki punkt wyjścia do dyskusji. My nie dajemy odpowiedzi, a stawiamy bardzo dużo pytań. Zachęcamy też do zadawania tych pytań, do myślenia, do analizowania obecnej sytuacji. 

ZOBACZ ZDJĘCIA:

– Rozmowa dotyczyła bardzo ważnych tematów, to znaczy genezy i duchowości twórców paryskiej „Kultury” – stwierdza Iwona Hofman, dyrektorka Instytutu Nauk o Komunikacji Społecznej i Mediach UMCS w Lublinie, która prowadziła spotkanie. – Mamy w niej różne perspektywy spojrzenia na dorobek paryskiej „Kultury”. Z jednej strony naukowy, poznawczy, wynikający z bardzo dobrego opisu i rozpoznania problemów charakterystycznych dla „Kultury” i Instytutu Literackiego. Z drugiej perspektywy wyjątkowego autora, którego wrażliwość i sposób odczytania twórczości Herlinga-Grudzińskiego, Witolda Gombrowicza wpływa na przewartościowanie naszego myślenia o tym, czym była „Kultura”.

– Książka jest dosyć specyficzna, bo ostatni tekst w niej powstał w ubiegłym roku, natomiast najstarszy 16 lat temu – opowiada Łukasz Marcińczak. – Był taki okres w latach dziewięćdziesiątych, kiedy ci pisarze byli ogromnie popularni, natomiast teraz już popadli w zapomnienie, a myślę, że warto ich teksty sobie odświeżać, bo to jest takie  spojrzenie na literaturę i na naszą historię, którego chyba dzisiaj nam brakuje. Oni dużo mówią o współczesności, wbrew temu, że można by sądzić, iż są już „przykurzeni”.

Książka wyrasta z wieloletniego zainteresowania Łukasza Marcińczaka twórcami związanymi z paryską „Kulturą”. Autor od lat publikuje o nich eseje i szkice, a „Odyseusze z Maisons-Laffitte” są próbą zebrania tych fascynacji i spojrzenia na dobrze znane nazwiska trochę inaczej, nie tylko przez pryzmat ich twórczości, ale także ich osobistych poszukiwań, pytań o sens i własne miejsce w świecie.

BoS / opr. ToMa

Fot. Krzysztof Radzki 

Exit mobile version