Motor Lublin przegrał w Lesznie, ale brąz wciąż w grze. Dwa punkty straty

Żużlowcy Orlen Oil Motoru Lublin przegrali na wyjeździe z Fogo Unią Leszno 44:46 w pierwszym meczu o brązowy medal PGE Ekstraligi.

Spotkanie oglądał Grzegorz Chyliński.

Znowu Motor z problemami zdrowotnymi. Po pierwsze w tym meczu nie wystartował Fredrik Lindgren, w jego miejsce wpisany został Sven Cerjak, a po drugie w końcówce zawodów fatalny upadek zanotował Mateusz Cierniak. Jego motocykl z pełną prędkością uderzył w bandę. Mateusz Cierniak nie był w stanie zeskoczyć z motocykla i skończyło się tym, że Mateusz przeleciał na betonowy plac, który jest za pierwszym łukiem. Podejrzewana jest kontuzja prawej ręki. Mimo wszystko nasi zawodnicy wyciągnęli chyba max z tego wyniku w dzisiejszym spotkaniu. Dwa punkty przewagi ma leszczyńska Unia. Dzisiaj praktycznie bezbłędni Bartosz Smarzlik, który nie znalazł dzisiaj nikogo, kto go wyprzedził. Kacper Woryna pogubił trochę punktów, ale cały czas jechał w tym trybie z zawodów, które miały miejsce wczoraj. Liczymy więc na to, że za dwa tygodnie wykuruje się już Mateusz Cierniak, również w pełnym zdrowiu będzie Fredrik Lindgren, bo tych dwóch zawodników na rewanżu w Lublinie potrzebujemy. Cały czas brąz jest w grze.

 

Rewanż na torze przy Al. Zygmuntowskich zostanie rozegrany w sobotę 3 października.

GCh / opr. LisA

Fot. ORLEN OIL Motor Lublin

Exit mobile version