Polscy siatkarze obronili tytuł mistrzów Europy. W rozegranym w Mediolanie finale czempionatu Starego Kontynentu biało-czerwoni pokonali Francuzów 3:1. Dodatkowo najbardziej wartościowym zawodnikiem turnieju został uznany przyjmujący Bogdanki LUK Lublin Wilfredo Leon.
Pierwszy set miał dramatyczny przebieg. Wydawało się, że partię otwarcia wygrają Francuzi, ale przy wyniku 27:25 dla Trójkolorowych, gdy obie drużyny sposobiły się już do zamiany stron, trener reprezentacji Polski Nikola Grbić poprosił o challenge. Powtórka wykazała dotknięcie siatki rywali i wynik został zmieniony na 26:26. Korzystając z „drugiego życia”, to Polacy doprowadzili partię do szczęśliwego finału, wygrywając 31:29.
Napędzeni sukcesem obrońcy tytułu w drugim secie rozkręcili się na zagrywce. To pomogło im zbudować dziesięciopunktową przewagę. Choć biało-czerwoni w końcówce seta zgubili nieco koncentrację, to doprowadzili seta do szczęśliwego końca, a zwyciężając 25:19 znaleźli się o krok od finałowej wygranej.
Na nią trzeba było jeszcze poczekać, bo trzeci set przebiegał pod dyktando Francuzów, którzy po wygranej 25:20 przedłużyli rywalizację. W czwartej partii do swojego znakomitego poziomu gry wrócili Polacy. Zwycięstwo 25:16 zapewniło im triumf 3:1 i trzeci w historii tytuł mistrzów Europy.
W finale zagrało trzech zawodników Bogdanki LUK Lublin. Najdłużej na parkiecie przebywał rozgrywający Marcin Komenda, który przez większość spotkania kierował grą zespołu i zdobył 1 punkt. Wilfredo Leon grał do połowy trzeciego seta i zdobył 13 punktów. Przez kilka minut na boisku był także Kewin Sasak. Warto dodać, że w sztabie szkoleniowym reprezentacji jako asystent Nikoli Grbicia pracuje drugi trener Bogdanki LUK Lublin Maciej Kołodziejczyk.
Z kolei we francuskim zespole wystąpił środkowy Mousse Gueye, który od nowego sezonu będzie występować w Lublinie.
Wilfredo Leon został uznany najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) mistrzostw. 33-letni Leon, który otrzymał również nagrodę dla najlepszego przyjmującego, został drugim zawodnikiem w historii ME z tytułem MVP imprezy drugą edycję w rzędu. Pierwszym w latach 1993 i 1995 był Włoch Andrea Giani, aktualny trener… Francuzów.
Podczas dekoracji wręczono nagrody „drużynie marzeń”. Z Polaków wyróżnieni zostali również środkowi Bartłomiej Lemański i Szymon Jakubiszak oraz libero Jakub Popiwczak. Za najlepszego trenera uznano serbskiego szkoleniowca biało-czerwonych Nikolę Grbicia.
Najlepszym atakującym został Francuz Theo Faure, rozgrywającym jego rodak Antoine Brizard, a drugim przyjmującym Fin Nooa Marttila.
Dzięki wygraniu mistrzostw Europy Polacy zapewnili sobie kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles w roku 2028.
JK / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa
Fot. PAP/Darek Delmanowicz
