Liga Narodów: Polska zremisowała z Bośnią i Hercegowiną

EAttachments9771697a34adfce130fee361ba56c7045eea964 xl

Polska zremisowała z Bośnią i Hercegowiną 0:0 w swoim pierwszym meczu grupy B4 piłkarskiej Ligi Narodów, który odbył się w Warszawie.

Przed spotkaniem zarówno selekcjoner biało-czerwonych Jan Urban, jak i kapitan Robert Lewandowski ocenili, że grupa, w której znalazły się też reprezentacje Szwecji i Rumunii, jest bardzo wyrównana, a wszystkie drużyny są na podobnym poziomie. To potwierdziło się na boisku, bo pierwszy w historii mecz Polski poza najwyższą dywizją LN nie wyłonił zwycięzcy.Pierwsza połowa minęła pod znakiem niedokładności z obu stron: nieudane dryblingi, niecelne podania, zbyt krótkie wybicia, proste straty i złe lub spóźnione decyzje. W efekcie, większość gry toczyła się w środku boiska, a akcje były albo nieskładne, albo przerywane faulami.

Dopiero w końcówce wielką szansę miał Sebastian Szymański, który uderzył lewą nogą z kilkunastu metrów, ale bramkarz Martin Zlomislić zdążył zareagować i odbił piłkę. To był jedyny celny strzał którejkolwiek z drużyn w tej części gry.

Nie dokończył jej Jakub Kamiński, który został zmieniony przez Nicolę Zalewskiego w 24. minucie z powodu urazu.

Dziesięć minut po zmianie stron gospodarze mieli podwójną szansę, ale znów dobrze spisał się Zlomislić, który obronił strzał Matty’ego Casha i dobitkę Szymańskiego.

Ta sytuacja rozpoczęła okres wyraźnej dominacji biało-czerwonych, którzy rzadko wpuszczali rywali na własną połowę. Podopieczni Urbana raz po raz zbliżali się natomiast pod bramkę gości, ale brakowało skuteczności. Niewiele pomylił się wprowadzony po przerwie debiutant Wiktor Nowak, a po chwili niecelnie strzelali także Zalewski i Matty Cash.

W 71. minucie musiał się z kolei wykazać Marcin Bułka. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Kerima Alajbegovicia, a 19-latek z Juventusu Turyn uderzył z ostrego kąta, ale potężnie i blisko słupka. Polski bramkarz złapał piłkę „na raty”.

Sześć minut później po kolejnym rogu Alajbegović trafił do siatki, tyle że gol nie został uznany ze względu na faul Harisa Tabakovicia na Bułce.

W doliczonym czasie drugiej połowy „piłkę meczową” miał Piotr Zieliński, który przedarł się po serii zwodów w pole karne i uderzył z bliska, ale ponownie nie do pokonania okazał się Zlomislić.

Po chwili grecki sędzia Anastasios Papapetrou zagwizdał po raz ostatni i pierwszy od dwóch i pół roku bezbramkowy remis biało-czerwonych stał się faktem. Na PGE Narodowym rozległy się głośne gwizdy.

Żółte kartki: Polska – Jakub Kiwior, Jan Bednarek, Matty Cash; Bośnia i Hercegowina – Kerim Alajbegović, Zinedin Smajlović, Ivan Sunjić, Sead Kolasinac, Amar Memić.

Widzów: 46 775. 

Polska: Marcin Bułka – Kacper Potulski, Jan Bednarek, Jakub Kiwior (46. Przemysław Frankowski) – Matty Cash, Bartosz Slisz (46. Wiktor Nowak), Piotr Zieliński, Michał Skóraś (73. Karol Świderski) – Jakub Kamiński (24. Nicola Zalewski), Sebastian Szymański – Robert Lewandowski (87. Mateusz Żukowski).

 Bośnia i Hercegowina: Martin Zlomislić – Nikola Katić, Zinedin Smajlović (46. Amar Memić), Tarik Muharemović, Sead Kolasinac – Esmir Bajraktarević, Ermedin Demirović (78. Ermin Mahmić), Ivan Basić – Ivan Sunjić (65. Benjamin Tahirović), Haris Tabaković (90+1. Jovo Lukić), Kerim Alajbegović (90+1. Armin Gigović).

Prowadzenie w tabeli objęła Szwecja, która w równocześnie rozegranym meczu pokonała u siebie Rumunię 2:1.

W poniedziałek (28.09) Polacy zagrają na wyjeździe ze Szwecją, 2 października podejmą Rumunię, a trzy dni później zmierzą się ponownie z Bośnią i Hercegowiną, tym razem na wyjeździe. Fazę grupową dokończą w listopadzie.

Aby wrócić do najwyższej dywizji, biało-czerwoni muszą zająć albo pierwsze miejsce, dające bezpośredni awans, albo drugie, a następnie wygrać dwumecz barażowy. W nim rywalem będzie albo jedna z drużyn z trzeciego lub czwartego miejsca grup dywizji A. 

RL / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa 

Fot. PAP/Leszek Szymański

Exit mobile version