Połowę rundy jesiennej mają już za sobą piłkarze Motoru Lublin. Żółto-biało-niebiescy w dziewięciu meczach zdobyli tylko 6 punktów wygrywając zaledwie jedno spotkanie.
– Jest to nie do zaakceptowania – przyznaje trener drużyny Mariusz Misiura. – To są słowa, które wybrzmiały w szatni. Obojętnie z kim graliśmy, jak ten terminarz nie wyglądał, jak te mecze nie wyglądały to nie mamy prawa wygrać tylko jednego spotkania. Jesteśmy tego świadomi, jesteśmy niezadowolenie z tego powodu i mamy zamiar to zmienić.
CZYTAJ: Bartosz Bereszyński przed meczem z Górnikiem Zabrze: Potrzebujemy tych punktów jak tlenu
W sobotę Motor bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze i pozostał w strefie spadkowej. Podczas meczu kibice powiesili transparent o treści: „Mariusz, nasze miejsce w tabeli jest jakby mało luksusowe”. Szkoleniowiec potwierdza, że zapoznał się z przekazem kibiców.
– Uważam, że kibice mają prawo wypowiadać się czy powiedzieć o swoich emocjach. Proszę mi wierzyć, że ja też sam od siebie dużo więcej wymagam. Wierzę, że każdy trener, każdy zawodnik w tej szatni też więcej od siebie wymaga. Mogę zapewnić, że nie ma osoby w drużynie, która akceptuje to miejsce, w którym dzisiaj jesteśmy. Myślę, że najlepszą odpowiedzią będzie nasza gra na boisku. Nie ma co więcej w tym temacie mówić. Tam końcówka była, że jest „mało luksusowe”. Ja się zgadzam, że na ten luksus musimy sobie zapracować i mamy zamiar to zrobić.
Teraz jednak w rozgrywkach nastąpi przerwa związana z meczami reprezentacji. Do gry o punkty Motor wróci 12 października, gdy na wyjeździe zmierzy się z Radomiakiem.
JK / opr. PrzeG
Fot. Wojciech Szubartowski
