Eksperci apelują o rozsądek. W weekend doszło do poważnego wypadku na crossach z udziałem nastolatków.
– Do zdarzenia doszło w sobotę o godzinie 19.00 w miejscowości Wólka Bielecka w gminie Milejów – mówi sierżant Jagoda Jawor z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. -Tam czternasto- i piętnastolatek wybrali się na przejażdżkę motocyklami typu cross. Ci dwaj chłopcy rozdzielili się w pewnym momencie i po jakiejś chwili zderzyli się czołowo. Zostali przetransportowani do szpitala w Lublinie. Czternastolatek miał założony kask, natomiast piętnastolatek go nie posiadał. Jak ustalili nasi policjanci, chłopcy nie mieli uprawnień do kierowania, a te motocykle nie miały ważnego ubezpieczenia. Ta sprawa trafi do sądu rodzinnego.
– To piękny sport, natomiast niebezpieczny i trzeba wiedzieć, jak z niego korzystać – podkreśla mistrz Polski w motocrossie oraz trener w szkółce Motoru Lublin Maciej Więckowski. – Trzeba wiedzieć, jak dostosować pojemność motocykla. Motocykle z roku na rok są coraz mocniejsze, coraz szybsze. Większość początkujących użytkowników motocykli kupuje zwykle za dużą pojemność na swoje umiejętności. Dodatkowo, jak w przypadku ostatniego wypadku, obowiązkowy jest pełen mundurek, czyli pełne ochraniacze i przede wszystkim kask.
CZYTAJ: Czołowe zderzenie dwóch crossów. Nastolatkowie trafili do szpitala
Jak rozmawiać z dziećmi o bezpieczeństwie, radzi psycholog dr hab. Marlena Stradomska. – Kwestia zabraniania czegoś dziecku przed dobrym komunikatem jest bardzo dużym błędem, ponieważ będzie rosła niestety w tym aspekcie szara strefa, to znaczy dziecko będzie się wymykało. Kiedy będzie się wymykało, żeby realizować swoją pasję, może zapominać o podstawowych środkach bezpieczeństwa, co może również wywoływać bardzo dużo frustracji i niestety może dochodzić do wypadków. Warto pokazać symulację, w jaki sposób może się coś zadziać, pokazać coś, co zostało nagrane. Tutaj dużą rolę też może odgrywać trener danego sportu, który również powinien być autorytetem.
– Jazda pod okiem trenera uczy pokory do motocrossu – zaznacza Maciej Więckowski. – Pokory pod tym względem, że jak dużo trzeba wiedzieć, żeby poruszać się odpowiednio na takim motocyklu i jak dużo trzeba spędzić czasu na torze, żeby bezpiecznie móc jeździć. W naszych treningach nie chodzi tylko o to, żeby być lepszym, szybszym, tylko przede wszystkim, żeby jeździć bezpieczniej, żeby umieć zahamować, żeby umieć dobrze skręcić, żeby uniknąć ewentualnie jakiejś przeszkody. W offroadzie nie jeździmy jakoś bardzo szybko w porównaniu do szosy. Wystarczy 30-50 kilometrów na godzinę. W offroadzie, jak jedziemy przykładowo po polu czy gdzieś po drodze polnej, nie wiemy, czego się spodziewać, dlatego najlepiej jest jeździć po zamkniętych torach motocrossowych. Jak chce się tę przygodę z motocyklami rozwijać, to jeździć po zamkniętych torach motocrossowych. Tam nikt nam w drugą stronę, pod prąd, nie wyjedzie, nie będzie czołowego zderzenia. Każdy wie, jak po takim torze jeździć, jest regulamin toru.
– Kupując dziecku motocykl, należy przede wszystkim uwzględnić etap jego rozwoju – dodaje dr hab. Marlena Stradomska. -Nie można powiedzieć, że kupowanie pojazdów będzie elementem od razu zagrażającym, czy jest to nieodpowiedzialne ze strony rodziców, tylko trzeba zdawać sobie sprawę przede wszystkim z kwestii rozwojowych u dziecka. Bywa tak, że dziecko będzie patrzyło zupełnie inaczej na różnego rodzaju działania z uwagi nawet na rozwój biologiczny, czyli tej części płatowej naszego mózgu. Jeżeli nie weźmiemy tego pod uwagę, to może dojść do wielu poważnych konsekwencji. Nie jest to związane z tym, że dziecko jest złe z natury, tylko po prostu nie zostało odpowiednio przygotowane, nie pokazaliśmy różnych rzeczy.
Klub Motoru Lublin prowadzi bezpłatną szkółkę dla dzieci i młodzieży od 5. do 12. roku życia. Zajęcia odbywają się w poniedziałki i środy od 16.00 do 18.00 przy ulicy Kresowej w Lublinie.
LilKa / opr. WM
Fot. pexels.com
