Średnio ponad 4 godziny dziennie spędzają dzieci 13-letnie w Internecie. O tym jak nie „przescrollować” swojego życia rozmawiali dziś (29.09) uczestnicy X Forum Profilaktycznego w Puławach.
– Niestety ten czas z roku na rok się wydłuża – mówi profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, dr hab. Monika Przybysz. – Niestety te młode osoby, których nie powinno w ogóle być w Internecie do tego 13. roku życia, widzą treści, których nie powinny widzieć. I to wiem z badań, które przeprowadził Instytut Cyfrowego Obywatelstwa, że niestety widzą np. reklamę wysokoprocentowych napojów alkoholowych, widzą pornografię, widzą przemoc. Natomiast starsza młodzież to są osoby, które rzeczywiście już większość z tych treści dawno widziały, mniej więcej około 11. roku życia, nawet te treści szkodliwe. No i siedzą w tym Internecie coraz dłużej.
CZYTAJ: Smartfony zagrożeniem dla zdrowia psychicznego nastolatków. Ile godzin dziennie to za dużo?
– Faktycznie telefony zajmują większość czasu w naszym życiu i widać to w szkole. Bardzo często osoby w naszym wieku przebywają na przerwach na telefonach, na lekcji zresztą też.
– Trochę się nie dziwię, bo tak naprawdę teraz co nie chcemy zrobić, no to musimy użyć do tego telefonu. Tak samo jakieś lekcje czy coś. Telefon nam jednak w tym pomaga. Ale również uważam, że dużo traci się na tym czasu i że na pewno można by było inaczej ten czas spożytkować – mówią młodzi ludzie.
– Ten problem pojawia się zarówno w rozmowach z nauczycielami, z pedagogami, jak i wychodzi też w badaniach – zaznacza Grzegorz Oleszkiewicz, pełnomocnik prezydenta Puław ds. przeciwdziałania patologiom. – Szczególnie po okresie pandemii, kiedy wszyscy mierzyliśmy się z tym czasem izolacji, nadmiernego korzystania z telefonów i innych urządzeń elektronicznych. Uznaliśmy, że jest to temat na tyle istotny, jeszcze nie do końca zbadany, że powinniśmy oddać głos specjalistom z tego zakresu i stworzyć szansę, żebyśmy mogli wszyscy na nowo nauczyć się korzystać i stosować te zasady w codziennym życiu.
– Rzeczywiście mamy narastający problem z telefonami nie tylko u młodzieży, nie tylko u dzieci, ale również u nas dorosłych – przyznaje Kamila Brodzik, pedagog w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Puławach. – Zwracamy uwagę młodzieży, a sami też w tych telefonach niestety siedzimy. Te relacje przenoszą się do Internetu, przenoszą się na media społecznościowe, co kompletnie nie jest naturalne. Więc ja bardzo się cieszę na przykład, że nie ma tych telefonów w szkole podstawowej. Początkowo był szok dla dzieci, a teraz one same pozytywnie się o tym wypowiadają. Wreszcie dzieci na przerwach zaczynają się zachowywać tak, jak powinny, czyli ze sobą rozmawiają, biegają, wymyślają różnego rodzaju gry czy zabawy.
– Katarzyna Koter, jestem przewodniczącą zespołu interdyscyplinarnego w Puławach. Zespół zajmuje się przeciwdziałaniem wszelkim zjawiskom patologicznym. Znam ludzi, którzy są nauczycielami i oni mówią, że w momencie, kiedy ustalili z młodzieżą, że odkładają telefony, to widać było, że im ulżyło. To uzależnienie jest tak silne, że oni nie są w stanie się skupić na zajęciach, tylko cały czas mają skłonność do sięgania i każda informacja, która przychodzi, jest ważniejsza niż to, co się dzieje w świecie realnym.
CZYTAJ: „Cyfrowi zakładnicy”. Nadużywanie smartfonów groźne dla dzieci i młodzieży
Jak dużo czasu spędzacie w telefonie dziennie? – Kiedy się uczę, to dużo korzystam z telefonu czy słucham muzyki, a na takie typowe scrollowania to wydaje mi się, że godzinę, półtorej maks.
– Uporządkować przede wszystkim trzeba w swoim życiu poranki i wieczory – uważa prof. Monika Przybysz. – To jest coś, co jest związane z naszą neurobiologią, czyli z wydzielaniem neuroprzekaźników, czyli takich substancji, dzięki którym mózg komunikuje się z innymi częściami ciała. I teraz te poranki, to jest przede wszystkim ochrona zdrowia psychicznego. To jest też ochrona skupienia, czytania, uczenia się, zapamiętywania, to są te funkcje. Ale też wieczory, czyli godzinę przed zaśnięciem i 40 minut minimum po wstaniu. To są te dwa okresy ochronne. A dlatego wieczorem, że wydziela się melatonina, czyli hormon snu, regeneracji, przeciwlękowy, bo on ma bardzo wiele zastosowań. I tutaj te dwa okresy, to też są okresy, w których rodzice rzeczywiście mogą pomóc, bo są wtedy w domu. Najlepiej by było, żebyśmy w ogóle nie mieli kontaktu z tymi urządzeniami, żeby ten nasz układ nerwowy był wyciszony, żeby był uspokojony, żeby był przygotowany do tego, żeby po pierwsze rano wystartować dobrze, a po drugie, żeby się wyciszyć, zrelaksować wieczorem.
Dodajmy, że X Forum Profilaktyczne potrwa do 1 października. W czwartek z młodzieżą spotka się sędzia piłkarski Szymon Marciniak, który poruszy temat hejtu.
ŁuG / opr. PrzeG
Fot. ŁuG / Puławoaktywni FB / pexels.com
