Piłkarze Górnika Łęczna pokonali Sokół Kleczew 4:0 w wyjazdowym meczu 7. kolejki II ligi.
Wszystkie bramki padły w drugiej połowie, a strzelili je: Jakub Myszor w 50. min, Bartłomiej Korbecki w 75., Adam Deja w 80. z rzutu karnego i Dawid Tkacz w 90 min.
Jakub Myszor tak podsumowuje spotkanie. – Na pewno nas to denerwowało, prowadziliśmy grę, mieliśmy sytuacje i bramka nie chciała wpaść. Tak że wróciliśmy na drugą połowę z przekonaniem, że ta bramka wpadnie, no i dobrze, że otworzyliśmy ten wynik. Chwała dla drużyny, że przetrwaliśmy ten trudny moment, pierwsze 10 minut drugiej połowy.
Od 74. minuty Sokół grał w dziesiątkę po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce dla Mateusza Wypycha.
Zadowolony z gry Górnika jest asystent trenera Jurija Szatałowa Luiz Mołodecki: – Uważam, że zagraliśmy dzisiaj dobry mecz. Dobrze się do niego przygotowaliśmy, co pokazuje wynik 4:0. Została potrzymana nasza passa. Są jeszcze małe błędy do poprawienia, nad którymi ciągle pracujemy, ale bardzo nas cieszy to zwycięstwo.
To czwarta wygrana Łęcznian, którzy do tej pory zdobyli 13 punktów.
W kolejnym spotkaniu za tydzień Górnik podejmie rezerwy Legii Warszawa. Nasz inny przedstawiciel w II lidze Avia Świdnik jutro o 19:30 zagra na wyjeździe z GKS-em Tychy.
AR
Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum RL
