Czy marzenia zamienią się w plany? Zamojska orkiestra ma nowego dyrektora

EAttachments972477033528b175c7550bd5df70401ffad2208 xl

Najstarsza orkiestra symfoniczna w Polsce, czyli ta w Zamościu, imienia Karola Namysłowskiego, będzie miała nowego dyrektora. Miejsce Tadeusza Wicherka zajmie obecny pełniący obowiązki dyrektora, Tomasz Janczak. To on przekonał do siebie komisję konkursową.

Jaką ma wizję na rozwój Namysłowiaków?

– Chcę zachęcić do przychodzenia na nasze koncerty tych, którzy tego nie robili. Bo się bali, bo uważali, że to muzyka nie dla nich – mówi Tomasz Janczak. – Chcemy przedstawiać tę muzykę klasyczną właśnie w sposób oryginalny. Mieszać style. Nie lubię nazwy, nazywania muzyki symfonicznej muzyką poważną, bo ona niekoniecznie zawsze jest poważna. O czym myślę? Ten zespół jest bardzo mocno wszechstronny. Ja jestem tak mocno zachwycony ich jakością gry. To jest zespół bardzo mocno wszechstronny. I rzeczywiście potrafiący zagrać różne, wydawałoby się daleko od siebie sięgające style muzyczne.

I nie mają przed tym oporów jak rozumiem?

– I to właśnie jest piękne w tym zespole, że nie mają rzeczywiście oporów i znają swoją klasę.

Tomasz Janczak to jedna z trzech osób, które stanęły przed komisją konkursową.

CZYTAJ: Katarzyna Duma: ESK 2029 to sukces całego środowiska lubelskiej kultury

O tym, jak wyglądały przesłuchania, mówi dyrektor Wydziału Kultury i Sportu w Urzędzie Miasta w Zamościu, Łukasz Gajdecki.

– Mieliśmy fantastyczne osoby, przedstawicieli ministerstwa, przedstawicieli stowarzyszeń branżowych, ale też przedstawicieli związków zawodowych z orkiestry, plus przedstawiciele organizatora, czyli pracownicy urzędu, na czele z panią wiceprezydent Martą Pfeifer. Tutaj trzeba wziąć pod uwagę całą masę czynników, poczynając od tych artystycznych, ale też przede wszystkim te menadżerskie, organizacyjne. Pamiętajmy, że wszystkie instytucje kultury są podmiotami sektora finansów publicznych, więc ta dbałość o wydatkowanie środków publicznych musi być. Wszyscy trzy kandydaci, których mieliśmy okazję posłuchać, naprawdę mieli swoje walory. Byli również w różnym wieku i z różnym bagażem doświadczenia zawodowego. Ten kandydat, myślę, że tym, co przekonało komisję, choć mogę mówić tu za siebie, jako jednego z członków komisji, ale myślę, że główny czynnik to właśnie duże doświadczenie w prowadzeniu instytucji kultury.

– Marzenia, które się później przekładają w plany – tłumaczy Tomasz Janczak. – Myślę, że uda nam się oprócz tych koncertów, które są oczywiście naszą podstawą, będziemy ich grali co najmniej trzy w miesiącu, to jest nasza siła. Ale będę dążył do tego, żeby pozyskiwać też nowe środki zewnętrzne i przynajmniej raz w roku rzeczywiście wyprodukować, przygotować takie duże wydarzenie na terenie Zamościa. Mamy tutaj piękne miejsca, plenerowe, typu spektakl operowy, spektakl, który będzie nie stronił od multimediów. Coś, co na pewno przyniesie nie tylko orkiestrze, ale miastu rzeczywiście rozgłos, taki bardzo mocno pozytywny.

CZYTAJ: Zamość ma nowego wiceprezydenta

Tomasz Janczak przyznaje jednocześnie, że największą bolączką dla orkiestry i to już od lat jest brak sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia. Ta w siedzibie orkiestry, gdzie koncerty jeszcze się odbywają, praktycznie nie nadaje się już dziś do użytku.

– Mówiąc kolokwialnie, kolanem dopchniętych wchodziło 130 osób. Na dzisiejsze standardy, dotyczące nawet bezpieczeństwa, BHP, ona się po prostu nie nadaje – uważa nowy dyrektor. – Jeszcze chwilkę będziemy, dosłownie kilka tygodni, zajmowali to miejsce. Mniejsze formy koncertów symfonicznych będziemy grać w sali kolumnowej w Pałacu Zamojskich. Zagramy kilka koncertów w Domu Kultury, gościnnym Domu Kultury dla nas. Zdaję sobie sprawę, że budowa nowej sali to są po pierwsze duże środki finansowe, po drugie czas. Jeżeli już się znajdzie środki, to też tego się nie zrobi w ciągu kilku miesięcy czy nawet kilku lat. To może być rzeczywiście długa zabawa, mówiąc oczywiście w cudzysłowie. Jestem zwolennikiem, aby rozważyć pomysł wybudowania sali koncertowej, coś w rodzaju lekkiej konstrukcji. Takiej, która mogłaby posłużyć kilka lat i w tym czasie można by było spokojnie myśleć o tym, aby szukać środków i miejsca itd. na to, żeby rzeczywiście siedziba z prawdziwego zdarzenia powstała. Ta orkiestra ma potencjał, aby zapraszać co tydzień kilkaset osób na świetne koncerty.

Tomasz Janczak był w przeszłości dyrektorem artystycznym Teatru Muzycznego w Lublinie, dyrektorem Filharmonii Dolnośląskiej oraz Opery Wrocławskiej. Stanowisko w Zamościu obejmie oficjalnie w momencie, gdy zostanie na nie powołany przez prezydenta. Do Hetmańskiego Grodu przyjechał przed rokiem – na zaproszenie wieloletniego dyrektora orkiestry Tadeusza Wicherka, który zaproponował mu stanowisko swojego zastępcy. Tadeusz Wicherek odszedł zimą na emeryturę. 

JN / opr. PrzeG

Fot. JN

Exit mobile version