Wróciłem na Białoruś ponieważ tam jestem potrzebny tysiącom Polaków – tymi słowami swoją wizytę w Lublinie rozpoczął białoruski dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi Andrzej Poczobut.
– Chociaż geograficznie Białoruś jest częścią Europy to politycznie i też zwyczaje, które są na Białorusi dzisiaj należą bardziej do Azji niż do Europy. Wiadomo, że Białoruś dzisiaj bez pięciu minut to państwo totalitarne i wszystkie konsekwencje tego są widoczne na miejscu. Ale mieszkają tam setki tysięcy Polaków i pod tym względem nie można o tym zapomnieć.
– Związek Polaków na Białorusi to największa niezależna organizacja społeczna i trzeba ją wspierać – dodaje Andrzej Poczobut. – Bez wątpienia Związek Polaków jest dzisiaj faktycznie jedyną niezależną od władz organizacją, która chociaż nie jest tu uznawana, to jednak funkcjonuje w tym państwie. I związek potrzebuje pomocy, m.in. potrzebuje też mojego zaangażowania i to też było przyczyną dlaczego ja tam pojechałem. W najbliższym czasie zaplanowany jest wyjazd do Stanów Zjednoczonych, a tam spotkania z Polonią, ale też spotkania z przedstawicielami rządu amerykańskiego.
Z Andrzejem Poczobutem rozmawiał dziś red. Wojciech Brakowiecki. Cała rozmowa jutro (21.09) na antenie Radia Lublin o 8.12.
Białoruski dziennikarz bierze udział w koncercie MŁODZI–POLSCY – Kim jesteś, kim mi jesteś”, który trwa w Filharmonii Lubelskiej. Jutro między innymi odsłoni ufundowany przez siebie Kamień Pamięci w Szkole Podstawowej nr 24.
RyK / opr. LisA
Fot. Karolina Ryniak
