Nie milkną komentarze po złamaniu kościelnego zakazu kontaktu z osobami małoletnimi przez ks. Mieczysława Puzewicza z Lublina. Duchowny przez lata związany był między innymi z Centrum Wolontariatu i Stowarzyszeniem Solidarności Globalnej.
W Internecie pojawiły się zdjęcia duchownego w towarzystwie ukraińskiej młodzieży na spotkaniu w Konsulacie Ukrainy w Lublinie. Sprawę nagłośnili reporterzy Radia Lublin.
– Nie ma wątpliwości, że ksiądz złamał zakaz kontaktowania się z małoletnimi – uważa kierownik Katedry Etyki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, prof. Lesław Hostyński. – Ksiądz, mając świadomość, że nie jest w stanie, bo chyba nie jest w stanie do końca zapanować nad swoimi „słabościami”, to w takiej sytuacji wydaje się być zupełnie naturalnym przemyślenie swojego stanu bycia osobą duchowną albo wycofanie się do życia klasztornego.
Kuria Metropolitalna w Lublinie zajmowała się sprawą księdza Mieczysława Puzewicza w 2024 roku. Postępowanie dotyczyło naruszenia przez niego w przeszłości nietykalności osobistej młodych kobiet. W maju ubiegłego roku duchowny został odsunięty od funkcji diecezjalnych, otrzymał też zakaz kontaktowania się z małoletnimi.
CZYTAJ: Ksiądz z kościelnym zakazem na spotkaniu z młodzieżą. Kuria: podejmiemy odpowiednie kroki
Po publikacji zdjęć w Internecie ze spotkania księdza Puzewicza z ukraińską młodzieżą i nagłośnieniu sprawy przez dziennikarzy Radia Lublin lubelska kuria mówi o zgorszeniu i zapowiada wyciągnięcie konsekwencji wobec duchownego. – Miała miejsce rozmowa dyscyplinująca z księdzem biskupem. Podczas tej rozmowy duchowny wyraził skruchę, przeprosił za swoje zachowanie. Tak czy inaczej było to zachowanie nieodpowiednie, budzi zgorszenie – wskazał kanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie ks. Adam Jaszcz.
Sprawa księdza trafiła do Dykasterii Nauki Wiary w Watykanie.
CZYTAJ: Ksiądz z kościelnym zakazem na spotkaniu z młodzieżą. Kuria: podejmiemy odpowiednie kroki
Ksiądz Puzewicz nie chciał komentować przed mikrofonem sprawy opublikowanych przez ukraiński konsulat jego zdjęć z ukraińską młodzieżą. Duchowny w odpowiedzi na pytanie, dlaczego złamał kościelny zakaz odpisał: „Nie było moją intencją łamanie zakazu kościelnego. Nie kontaktowałem się bezpośrednio z młodzieżą, nie sprawowałem opieki i nie prowadziłem warsztatów dla młodzieży. Jako osoba, która w duchu solidarności z Ukrainą wsparła finansowo pobyt grupy w Lublinie, przyjąłem zaproszenie konsulatu. Pozdrawiam, Szczęść Boże”.
Sprawę naruszenia nietykalności osobistej młodych kobiet przez księdza nagłośnił dziennikarz Paweł Piotr Reszka w reportażu opublikowanym przez „Gazetę Wyborczą”. Po publikacji „Gazety Wyborczej” dochodzenie wszczęła lubelska kuria.
MaTo / opr. WM
Fot. Piotr Michalski / archiwum RL
