Muzyka znana, ale odkryta na nowo. W Trybunale Koronnym w Lublinie odbył się kolejny koncert z cyklu Fonie Lublina. Publiczność miała okazję usłyszeć pieśni, które choć wyszły spod pióra znanych kompozytorów, nie są wykonywane zbyt często.
W programie znalazły się utwory między innymi Belliniego, Rossiniego, Galla, Moniuszki i Pałłasza. Koncert „Odkryte na nowo” pozwolił spojrzeć na dobrze znane nazwiska z nieco innej perspektywy i pokazać, że muzyka sprzed lat wciąż potrafi zachwycać i poruszać.
– Staraliśmy się znaleźć kilka perełek, utworów, które nie są wykonywane albo są bardzo rzadkie, do których nie ma nagrań – mówi śpiewaczka Natalia Skipor, mezzasopran. – Udało nam się znaleźć kilka takich pięknych utworów. Były one dla mnie absolutnie nowe. Jeden z nich zaproponowała mi moja koleżanka śpiewaczka. To jest kompozycja Edwarda Pałłasza „Nie wrócę na Itakę”. Nie ma nigdzie dostępnych nut do tego utworu. Znalazłam tylko jedno nagranie, które mi się bardzo spodobało. Kolejnym utworem dla mnie nowym była kompozycja Hugo Alfvéna. To szwedzki kompozytor, pianista i skrzypek. Ten utwór nie był jeszcze w Polsce wykonywany.
– Nasz festiwal od pierwszych edycji cieszy się dużym powodzeniem. Słowo o muzyce zawsze przygotowane jest przez muzykologów – mówi Magdalena Chmiel, ze Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków Oddział Lubelski. – Stawiamy na to, żeby nasi odbiorcy mogli się zarówno spotkać z artystami, jak i dowiedzieć się czegoś więcej o kompozytorach i ich dziełach. Myślę, że sprzyja temu taki festiwal muzyki kameralnej, bo jest tu dość intymna atmosfera, kiedy można bardzo blisko spotkać się z artystami, podejść do nich po koncercie, dowiedzieć się czegoś więcej, może podziękować, może zostawić jakiś komentarz. Myślę, że to jest takie jednoczące dla mieszkańców Lublina.
BoS / opr. ToMa
Fot. pexels.com
