Zamość w czasach wielkiej rewaloryzacji. Setki fotografii sprzed pół wieku

EAttachments969147496b6f2936991d8fc0624a38cccaf21a6 xl

Drugie życie starych fotografii. Fundacja „Obywatelski Wschód” poprosiła mieszkańców Zamojszczyzny o przekazywanie zdjęć i dokumentów sprzed pół wieku, z okresu, gdy Hetmański Gród był jednym wielkim placem budowy. W latach 70. i 80. trwała bowiem wielka rewaloryzacja zamojskiego Starego Miasta, ściśle powiązana z jubileuszem miasta, wizytami Edwarda Gierka i dożynkami centralnymi, które ostatecznie… nie do końca się odbyły. 

CZYTAJ:  Pielgrzymi dotarli na Jasną Górę. Zamojscy wędrowali aż z Ukrainy

– Można powiedzieć, że w związku z rewaloryzacją latem 1980 roku w Zamościu przebywało półtora tysiąca dodatkowych mieszkańców – mówi prezes Fundacji „Obywatelski Wschód” Anna Rudy. – Byli to junacy z Ochotniczych Hufców Pracy, budowlańcy z całego kraju, byli to nawet turyści zrzeszeni w PTTK. Na 14 września wyznaczono dożynki. Bywały takie dni, że na rynku pracowało ochotniczo, w czynach społecznych, tysiąc i więcej osób, żeby zdążyć przed 14 września. Dożynki objazdowe były pomysłem ekipy Edwarda Gierka. Były to zarazem zamojskie dożynki, które w ostatniej chwili przemianowano z centralnych na wojewódzkie. Kilka dni przed 14 września w Polsce dokonał się przewrót polityczny. Edward Gierek został odwołany ze stanowiska. Plakaty, zaproszenia, serwetki, makatki, flakoniki były jeszcze odrukowane jako dożynki centralne. Zachowało się mnóstwo tych pamiątek.

– Udało się zebrać naprawdę bardzo dużo zdjęć – mówi Adam Gąsianowski z Muzeum Fotografii w Zamościu. – Na początku myślałem, że nie damy rady wypełnić korytarza zdjęciami. Nie wiedziałem, że jest jeszcze aż tyle bardzo dobrych zdjęć np. w archiwum zamojskim, które nigdy nie były publikowane, nigdy nie były na żadnej wystawie. Niektórzy przynieśli jedno zdjęcie. Na przykład zdjęcie z ulicy Reja przyniósł pan, który mieszka w Anglii i dowiedział się o tym. Przytachał zdjęcie bloku na ulicy Reja. Ludzi eksmitowali, przeniesiono ich na ulicę Gminną i na Reja. Żeby było śmieszniej, to ja swego czasu mieszkałem w tym bloku. Jak to zobaczyłem, to już w ogóle opadła mi szczęka. Są zdjęcia czynów społecznych, czyli zganiano młodzież i ona brała łopaty, jakieś grabie i udawała, że coś robią. To są, moim zdaniem, najładniejsze zdjęcia. Nigdy nie widziałem zdjęć tych czynów społecznych. Jest pani w butach na obcasie i ona coś tam łopatą robi. Widać, że to wszystko taki pic na wodę. Ale coś tam działali, coś tam robili.

– Powodem odbudowy był jubileusz 400-lecia Zamościa, przypadający na 1980 rok, o czym myślano już w 1974 roku, bo właśnie z tego roku pochodzi uchwała Rady Ministrów o rewaloryzacji Starego Miasta w Zamościu – wskazuje Anna Rudy. – Natomiast dożynki zostały dodane później i połączono te dwa wydarzenia. To zdjęcie z 1973 roku pokazuje wizytę w Zamościu Piotra Jaroszewicza, premiera rządu Polski Ludowej. To jest ten okres, kiedy Rada Ministrów podjęła uchwałę przyznającą Zamościowi ogromne pieniądze na rewaloryzację Zamościa, w wysokości ponad 1,3 miliarda złotych. Ta kwota pewnie nic nie mówi. Porównam ją do kwoty, którą wydano na oddany w 1975 roku Dworzec Centralny w Warszawie, największą inwestycję PRL-u, były to 2 miliardy złotych.

– Młodzi ludzie już nie pamiętają, że coś takiego było – mówi Adam Gąsianowski. – Pamiętam, że jak przyjeżdżałem ze Zwierzyńca z mamą, to w tamtym czasie Zamość był zawsze rozkopany. Pytam: mamo, dlaczego Zamość jest porozwalany, rozkopany? A mama mówi: szukają skarbów Hetmana. Boże, jak ja bym tu przyjechał, to bym też szukał, też bym kopał.

– Nie mam ulubionego zdjęcia. Jest tak dużo zdjęć, których wcześniej nie znałam i które przykuły moją uwagę, że musiałabym wskazać pewnie co najmniej pięć – mówi Anna Rudy. – Jednym z tych zdjęć jest fotografia wykonana najprawdopodobniej w 1979 roku przez Mirosława Chmiela w Domu Towarowym u zbiegu ulic Partyzantów i Peowiaków. To był jeden z pawilonów oddanych w Zamościu na dożynki, między innymi obok pawilonu Jubilat, obok pawilonu Praktyczna Pani, obok pawilonu, który później nazwano Hetmanem, a który pierwotnie należał do warszawskiej sieci Centrum. Bardzo ciekawy okres, czyli jeszcze ten boom inwestycyjny i budowa chociażby tej nowej bazy handlowej w mieście, a z drugiej strony już kryzys, bo widzimy, że na zdjęciu panie wydzierające sobie towary, które rzucono do sklepu.

Fotografie można znaleźć w podwórku przy ul. Żeromskiego 22 w Zamościu. Wystawa dostępna będzie tu przez kilka miesięcy. Dodatkowo na stronie internetowej fundacji opublikowanych zostanie około 600 archiwalnych fotografii wraz z opisami. Wydane zostaną także katalog, okolicznościowe pocztówki oraz zeszyty edukacyjne. 

Projekt został dofinansowany ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra”.

JN / opr. WM

Fot. pexels.com

Exit mobile version