Woda skażona bakteriami. Problem dotyczy czterech miejscowości

EAttachments96913530354c8776a446fd58da31c46164b4408 xl

Ponad 1300 mieszkańców z czterech miejscowości w gminie Tuczna w powiecie bialskim nie może korzystać z wody wodociągowej. Stwierdzono w niej groźne dla zdrowia bakterie.

Wodociąg w Tucznej dostarcza wodę do miejscowości Dąbrowica Duża, Choroszczynka, Bokinka Królewska i Tuczna. 

– W wodzie stwierdzono bakterie z grupy coli i Escherichia coli – mówi dyrektor bialskiego sanepidu Renata Grądzka. – Ona nie nadaje się absolutnie ani do picia, ani do przygotowywania napojów, potraw, mycia i płukania owoców oraz warzyw, wytwarzania lodu, mycia naczyń kuchennych, sztućców. W wodzie tej nie można absolutnie się kąpać.

– Spożycie wody, w której znajdują się chorobotwórcze bakterie, może grozić z zatruciami pokarmowymi i innymi poważnymi schorzeniami – dodaje Grądzka. – Bóle, skurcze brzucha, ostra biegunka, wymioty, także infekcje i powikłania, jak zakażenia układu moczowego, gorączka, a w skrajnych przypadkach uszkodzenia nerek. Tutaj grupami szczególnego ryzyka są małe dzieci, osoby starsze oraz osoby o obniżonej odporności.

CZYTAJ: Groźne bakterie w kranie. Kilka miejscowości bez wody

Próbki wody do badań pobrane były we wtorek (11.08). Wczoraj (13.08) po południu znane były ich wyniki.

– Natychmiast przystąpiliśmy do dezynfekcji wody w ujęciu, gdzie wykryto bakterie – mówi wójt gminy Tuczna Zygmunt Litwiniuk. – Wynik nie jest błyskawiczny, natomiast też staramy się jak najczęściej, minimum co dwa miesiące, badać wodę. Ja tu widzę efekt suszy, niskiego poziomu wód gruntowych. Mieliśmy swego czasu tak zwany suchobieg pomp z ujęć wody i być może to spowodowało, że jakieś tam elementy wewnętrzne sieci zostały naruszone, poruszone. Do tej pory nikt nie sygnalizował, żeby woda zaszkodziła przez ten okres ponad dwóch dni. Jestem dobrej myśli.

Co najmniej do poniedziałku (17.08) mieszkańcy nie będą mogli korzystać z wody wodociągowej. Wtedy będą znane wyniki badań. Mieszkańcy przyznają, że świąteczny weekend bez wody wodociągowej to bardzo duże utrudnienie.

– Będzie utrudnione. Będziemy musieli kupować na własny koszt – mówią mieszkańcy. – Ale gmina też dostarcza wodę. – Po jednej butelce, jeździć parę godzin czy codziennie po jedną butelkę to jest trochę niewygodnie. To jest obowiązek gminy. Płacimy wysokie rachunki. Sama pani wie, jak jest w gospodarstwie domowym. Zmywanie, pranie, sprzątanie, gotowanie. Trzeba tej wody. Daj Boże, żeby to szybko się skończyło. Jest ciężko. Mąż dokupił wodę. Mam starszą osobę w domu, niestety muszę myć tą pianką, a wolę wodą.

Gmina dostarcza pitną wodę butelkowaną dla mieszkańców. Można ją odbierać w świetlicach w miejscowościach, gdzie woda wodociągowa nie nadaje się do spożycia. Oprócz tego uruchomiono też nieodpłatne punkty poboru wody. Znajdują się one w Środowiskowym Domu Samopomocy w Międzylesiu, w Świetlicy w Żukach, w Wiskach i w Wólce Zabłockiej.

W najbliższych planach gminy jest modernizacja ujęć wody.

MaTo / opr. WM

Fot. pexels.com

Exit mobile version