Piłkarki ręczne PGE MKS-u El-Volt Lublin rozgromiły Elmas KPS APR Radom 46:23 w ostatnim meczu sparingowym przed rozpoczęciem sezonu.
Bramki dla Lublinianek rzuciły: Paulsen 8, Radosavljević i Nocuń po 7, Monkielewicz, Kowalik, i Domagalska po 6, Rosiak 4 oraz Lima i Przywara po 1.
Tak ten mecz podsumował trener MKS-u Paweł Tetelewski: – Wyniki są sprawą drugorzędną. A przeciwnik w przyszłym tygodniu będzie o klasę lepszy. Na pewno będziemy się musieli już do niego przygotować, bo na razie jak podchodzimy do tych sparingów, bazujemy na tym, co my mamy grać, nie patrzymy co robi rywal. W pierwszej połowie popełniliśmy za dużo błędów własnych, parę piłek wyrzuconych w aut, gdzieś piłka przeszkadzała, może za bardzo naklejona. Natomiast widać, że powoli łapiemy to czucie na boisku. W pierwszej połowie 11 bramek straconych w obronie, to nie jest zły wynik. Parę fajnych akcji w ataku pozycyjnym, myślę, że idziemy w dobrym kierunku. Ale za tydzień to już całkiem inne granie, inna stawka, inny przeciwnik. Tam musimy wejść na wyżyny swoich możliwości. Przede wszystkim nie możemy sobie pozwolić na proste błędy własne. Wydaje mi się, że zrozumienie, szczególnie w ataku, jest lepsze. Dziewczyny nieraz potrafią zagrać coś na pamięć i ruszyć bez piłki. Bardzo cieszy, że gra bez piłki jest coraz lepsza.
Bramkarka MKS-u Paulina Wdowiak tak podsumowała ten sprawdzian: – Cieszy gra, cieszy, że mogłyśmy wyprowadzić parę łatwych kontrataków, z czego były łatwe bramki. To też jest materiał do analizy, bo przyszły rywal – Zagłębie – postawi nam z pewnością cięższe warunki. Cieszymy się z tego wyniku, bo Elmas KPS APR Radom to będzie nasz pierwszy przeciwnik w lidze, ale musimy jeszcze popracować nad zgraniem, żeby było mniej błędów i lepiej w obronie.
Czy zawodniczki myślą już o zbliżającym się meczu o Superpuchar z Zagłębiem Lubin? – Na razie skupiamy się na tym, żeby przepracować dobrze treningi. A w przyszłym tygodniu już będziemy skupiać się na tym meczu. Na pewno siedzi to w głowie, chciałybyśmy wygrać to trofeum. Mam nadzieję, że kroczek po kroczku i po prostu osiągniemy to, o czym marzymy – stwierdza Paulina Wdowiak.
Rozgrywająca MKS-u Daria Przywara podkreśla, że mecz był po prostu kolejnym etapem przygotowań. – Na pewno był to dla nas fajny sprawdzian na koniec ciężkiego okresu przygotowawczego. Teraz będziemy skupiać się już na Superpucharze. Łapiemy troszeczkę luzu i wracamy w poniedziałek z ciężkimi treningami – mówi.
Daria Przywara podkreśla, że drużyna koncentruje się na sobie, ale oczekiwania są spore: – Oczywiście, że mamy kontakt z dziewczynami z Zagłębia. To nie jest żadna tajemnica. Natomiast staramy się patrzeć na siebie i poprawiać własne błędy. Mamy bardzo dobry skład, musimy go wykorzystać. Jestem pełna nadziei i motywacji na ten sezon. Uważam, że dziewczyny wniosły bardzo dużo dobrego i sporo świeżej krwi.
Lublinianki sezon rozpoczną w Łodzi 29 sierpnia meczem o Superpuchar z Zagłębiem Lubin, a rozgrywki ligowe zainaugurują 1 września wyjazdowym spotkaniem z drużyną z Radomia.
AR
Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum
