Po dwóch latach programu „Tarczy Wschód” w wielu miejscach osiągana jest wstępna gotowość operacyjna – powiedział w piątek (21.08) wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapowiedział działania operacji „Wschodni Miecz”, którego celem jest odstraszanie poprzez dalekie precyzyjne rażenie. „Tarcza Wschód” powstaje także w województwie lubelskim.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że na działania związane z zabezpieczaniem wschodniej granicy przeznaczono już ok. 10 mld euro.
CZYTAJ: „Najważniejszy jest słuchacz”. Radio Lublin informuje w sytuacji zagrożenia
Podczas konferencji prasowej podsumowującej dwa lata programu „Tarcza Wschód” – czyli systemy fortyfikacji na wschodniej granicy – Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że „wielką misją” programu jest jego „potencjał odstraszania”.
Przypomniał że „Tarcza Wschód” obejmuje zarówno granice z Rosją (obwodem królewieckim) jak i Białorusią oraz Ukrainą.
Zaznaczył, że projekt ten „nie jest już projektem narodowym”, a stał się „projektem sojuszniczym” – przypomniał, że przy jego budowie pomagają m.in. niemieccy saperzy i dodał, że za niedługo będzie można mówić o kolejnych partnerach zaangażowanych w pomoc przy wzmacnianiu granicy wschodniej flanki NATO.
Szef MON podkreślił szczególną rolę unijnego mechanizmu SAFE w realizacji programu, co – jak zaznaczył – umożliwiło dołączenie do „Tarczy Wschód” prawie 30 dodatkowych projektów. Jak wymieniał, to m.in. systemy dronowe, antydronowe, systemy sztucznej inteligencji czy obrony cyber. Poinformował, że po dwóch latach „w wielu miejscach” osiągana jest już wstępna gotowość do działań operacyjnych.
Kosiniak-Kamysz poinformował również o działaniach operacji „Wschodni Miecz”. – Będziemy w ramach „Tarczy Wschód” rozwijać „Wschodni Miecz”, który ma za zadanie odstraszanie, bo dalekie, precyzyjne rażenie i zdolności strategicznego rażenia są kluczowe dla bezpieczeństwa państwa polskiego – zaznaczył polityk.
Ogłosił realizację konkursu na 1,5 mld zł dofinansowania placówek ochrony zdrowia.
– Już niedługo konkurs wspólny z ministerstwem zdrowia na miliard pięćset milionów złotych dofinansowania placówek ochrony zdrowia, np. szpitali w północno-wschodniej części naszego państwa – zapowiedział Kosiniak-Kamysz.
Szef MON sprecyzował, że środki te będą pochodzić z Funduszu Medycznego i mają zostać przeznaczone na rzecz bezpieczeństwa: rozbudowę infrastruktury chroniącej życie i zdrowie mieszkańców, pomagającej wojsku w otoczeniu opieką nad żołnierzami. To także – jak mówił – rozbudowa lądowisk, centrów interwencji błyskawicznej, szybkiego reagowania i sił ratunkowych.
Kosiniak-Kamysz przekazał, że niedługo do Polski dotrą amerykańscy i brytyjscy żołnierze, którzy ze swoimi zespołami inżynieryjnymi będą prowadzić umocnienia na granicy polsko-rosyjskiej i polsko-białoruskiej, czyli – jak podkreślił – na wschodniej flance NATO. Dodał, że do zespołu „Tarczy Wschód”, czyli do polskich wojsk, które budują fortyfikacje, systemy dronowe i antydronowe już niedługo dołączy 80 żołnierzy francuskich wojsk inżynieryjnych.
Podziękował przy tym Unii Europejskiej za wpisanie „Tarczy Wschód” i Bałtyckiej Linii Obrony jako strategicznego programu na rzecz bezpieczeństwa oraz Stanom Zjednoczonym za wpisanie „Tarczy Wschód” jako jednego z programów budujących siłę i bezpieczeństwo Europy.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk zaznaczył, że „Tarcza Wschód” jest także miejscem testowania nowych technologii. W ramach programu Inteligentna Granica sprawdzane są rozwiązania wykorzystujące robotykę, systemy bezzałogowe i sztuczną inteligencję.
Zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. broni Stanisław Czosnek podkreślił, że „Tarcza Wschód” przestaje być postrzegana wyłącznie jako polski system fortyfikacyjny. – Staje się elementem szerszej architektury odstraszania i obrony NATO połączonym z Bałtycką Linią Obrony i rozwijanym wspólnie z partnerami regionu – podkreślił zastępca szefa SGWP.
– Budujemy nie mur na granicy Polski, lecz system, który ma dać zarówno Polsce, jak i NATO przewagę czasu, terenu i informacji. Od początku traktujemy „Tarczę Wschód” jako system interoperacyjny, zgodny ze standardami NATO, zgodny do współdziałania w każdym czasie z jednostkami Sojuszu – powiedział gen. Czosnek.
Dodał, że Wojsko Polskie rozwija współpracę zarówno z krajami europejskimi, jak i ze Stanami Zjednoczonymi.
Generał podkreślił też, że wojna w Ukrainie pokazuje znaczenie m.in. dronów, sensorów, fortyfikacji, czy szybkiej adaptacji do zmian sytuacji. – Polska wykorzystuje ten bezpośredni transfer wiedzy operacyjnej, ale nie kopiujemy tego jeden do jednego. Staramy się to zaadaptować do polskiej geografii, do struktury Sił Zbrojnych, do naszych planów działania zarówno krajowych, jak i NATO-wskich – powiedział zastępca szefa SGWP.
Celem programu „Tarcza Wschód” jest zwiększenie odporności i zdolności do obrony terytorium oraz skuteczne odstraszanie potencjalnego przeciwnika. Jego realizacja obejmuje m.in. rozwój infrastruktury obronnej i systemu umocnień, a także wykorzystanie nowoczesnych środków rozpoznania i ochrony wojsk. W realizację przedsięwzięć związanych ze wzmacnianiem wschodniej flanki zaangażowani są również sojusznicy z NATO.
RL / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa
Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
