Rekonstrukcja historyczna w Lublinie. Przypomnieli wielką manifestację sprzed 165 lat [ZDJĘCIA]

EAttachments9682252daae700127a45b218686789b6e472e6c xl 1

165 lat temu w Lublinie odbyła się największa patriotyczna manifestacja XIX wieku. Po mszy św. w kościele powizytkowskim wierni przeszli pod dzisiejszy pomnik Unii Lubelskiej, gdzie złożono kwiaty.

Na drodze manifestantów stanęła rosyjska piechota. Jednak na czele pochodu szła Anna Pustowójtówna – córka carskiego generała. Dzięki niej – zdaniem wielu historyków – manifestacja zakończyła się pokojowo. 

Na pamiątkę wydarzeń sprzed lat członkowie Towarzystwa Edukacji Patriotycznej zorganizowali rekonstrukcję historyczną.

– Msza za ojczyznę, w przypadku Lublina był to kościół powizytkowski – mówi Andrzej Nowicki, prezes Towarzystwa Edukacji Patriotycznej. – I pod pomnikiem Unii Lubelskiej, który symbolizował dla tamtego czasu kraj pod okupacją, po rozbiorach jedność Rzeczypospolitej, składało się kwiaty, paliło się znicze.

– Oczywiście na drodze stanęli carscy żołnierze, którzy nie pozwolili złożyć tych kwiatów – dodaje Sergiusz Kieruzel, scenarzysta Teatru z Nasutowa. – Wśród manifestantów była młoda dziewczyna Anna Pustowójtówna, która była córką polskiej szlachcianki, ale też i carskiego generała. Carski oficer ją rozpoznał, pozwolił jej przejść wraz z kilkoma paniami.

ZOBACZ ZDJĘCIA: 

– Dziś wcielam się w rolę Anny Pustowójtówny – mówi Emilia Domonik. – Anna jest dla mnie postacią szczególną, ponieważ mimo że jej ojciec był rosyjskim oficerem, nie bała się mu przeciwstawić, walczyła o polskość. Wykazała się odwagą i męstwem także później w powstaniu styczniowym. 

Anna Pustowójtówna w powstaniu styczniowym walczyła w oddziale generała Mariana Langiewicza i brała udział w kilku bitwach. Dzisiejszą inscenizację odegrano na Placu Litewskim w Lublinie. 

MaTo / opr. LisA

Fot. Marcin Tokarski

Exit mobile version