Prezes PKOl zatrzymany. W tle sprawa Zondacrypto [AKTUALIZACJA]

EAttachments74745845de1fdc87fbd8f2d7e82a5ddf8ae1a4f

Aktualizacja  Godz. 14.14 

W związku z zatrzymaniem prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki wezwał do zwołania zarządu PKOL i odwołania prezesa. – Każdy dzień jego obecności na tym stanowisku to absolutna katastrofa – oświadczył.

W czwartek policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza – przekazał minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Czynności ws. zatrzymania prezesa PKOl prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej. Sprawa dotyczy śledztwa w sprawie Zondacrypto.

Do sytuacji w czwartek w czasie briefingu prasowej odniósł się minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, mówiąc, że „Polski Komitet Olimpijski jest w tej chwili w najtrudniejszej sytuacji w swojej historii”. – Nigdy jeden człowiek nie doprowadził do tak dramatycznego naruszenia wizerunku Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który budowany jest przez dziesiątki lat przez sukcesy naszych olimpijczyków – ocenił.

Rutnicki podkreślił, że „muszą nastąpić bardzo szybkie działania”. – Mam taką nadzieję, że zarząd bardzo szybko się zbierze i takie decyzje będzie podejmować, bo każdy dzień Piesiewicza na tym stanowisku, to jest absolutna katastrofa nie tylko wizerunkowa, ale katastrofa polskiego olimpizmu – oświadczył.

Rutnicki zwrócił uwagę, że od tygodni „Piesiewicz robi wszystko, aby nie doprowadzić, aby mógł zebrać się zarząd, a potem, aby podjąć decyzję dotyczącego wolnego zgromadzenia”. – To jest w tej chwili rzecz absolutnie kluczowa – oświadczył minister. Jak zaznaczył, „musimy zrobić wszystko, żeby ochronić wizerunek polskich sportowców”.

– Wzywam całe środowisko sportowe. Wzywam przede wszystkim zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych. To musi się stać jak najszybciej – zaapelował Rutnicki.

11.06

– Policja potwierdziła Polskiemu Radiu, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został zatrzymany w związku ze sprawą Zondacrypto – podaje Informacyjna Agencja Radiowa. 

Informacje jako pierwsze przekazały Wirtualna Polska i TVN24.  

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Zatrzymanie zostało dokonane na zlecenie katowickiej Prokuratury Krajowej, do której Piesiewicz ma zostać przewieziony. Czynności są związane z podejrzeniami o nielegalne interesy prowadzone z szefem giełdy kryptowalut Zondacrypto – przekazuje IAR. 

CZYTAJ: „Poszukiwany”. Policyjna akcja zakończona sukcesem

„Dziś w ramach śledztwa w sprawie ZondaCrypto zatrzymany został Radosław P. Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK” – przekazał na platformie X szef Ministerstwa Sprawi8edliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek.

Zapytany o doniesienia medialne dotyczące zatrzymania szefa PKOl na czwartkowym briefingu w Sejmie,  wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział, że „mamy do czynienia z olbrzymią aferą wokół Zondacrypto”.

– Mamy świadka koronnego, który mówi komu wręczał pieniądze, na co szły te pieniądze, jak Prawo i Sprawiedliwość i jego działacze zarabiali na kryptoaktywach, dlaczego ten parasol taki ochronny nad tymi wszystkimi, którzy chcieli chronić przestępców z Zondacrypto, był rozciągnięty. Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które w przyszłości też będą skutkowały zarzutami – powiedział wicepremier Gawkowski.

Dodał, że „nie ma w Polsce nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów, dlatego że PiS i prezydent Karol Nawrocki zawetowali ustawę” o rynku kryptoaktywów. Według niego, braku takiego nadzoru chciała giełda kryptowalut Zondacrypto i jej ówczesny szef Przemysław Kral. „Zarabiała na tym firma Zondakrypto, której dzisiaj, jej szef jest świadkiem koronnym – dodał Gawkowski.

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów, prezes PKOl zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

We wtorek szef MS poinformował, że w oparciu o zabezpieczony materiał dowodowy prokuratura weryfikuje informacje m.in. dotyczące ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej prezesowi PKOl.

RL / Polska Agencja Prasowa / Informacyjna Agencja Radiowa / opr. ToMa 

Fot. Krzysztof Radzki / archiwum RL 

Exit mobile version