Koniec programu CPN. Na stacjach będzie drożej

EAttachments9720678d82b7b63ef0f00bb65101dd7fa8b9119 xl

Poniedziałek jest ostatnim dniem obowiązywania pakietu CPN, czyli niższej, 8-procentowej stawki VAT i maksymalnych ceny benzyny i oleju napędowego. Poza tym od wtorku minister energii nie będzie wyznaczał maksymalnej ceny benzyny i oleju napędowego.

Od wtorku 1 września nastąpi przywrócenie 23 proc. stawki podatku VAT, co automatycznie spowoduje podwyżki cen paliw objętych pakietem w sprzedaży detalicznej. Analitycy rynku spodziewają się podwyżek cen benzyn i oleju napędowego w przedziale od 60 do 90 groszy na litrze.

CZYTAJ: Student KUL-u z aktem oskarżenia. Miał planować zamach na jarmarku świątecznym

Również Urszula Cieślak z łódzkiego biura Reflex spodziewa się podwyżek. Jej zdaniem, skala będzie zróżnicowana: – Skala podwyżek wynikająca z przywrócenia wyższej stawki podatku VAT będzie zróżnicowana w zależności od stacji, ale będzie się mieściła w przedziale między 65 a 90 groszy za litr. To, co będzie decydowało o cenach paliw w kolejnych tygodniach, to w dalszym ciągu czynniki rynkowe. A w ostatnich tygodniach tym zasadniczym czynnikiem jest sytuacja na Bliskim Wschodzie i to, co dzieje się wokół cieśniny Ormuz.

Jej zdaniem, dopóki sytuacja na Bliskim Wschodzie się nie unormuje będziemy mieli do czynienia prawdopodobnie z wysokimi cenami paliw: –  Dopiero w sytuacji, kiedy nastąpi bardzo wyraźna korekta cen paliw gotowych na rynkach międzynarodowych, będzie możliwa trwała obniżka cen zarówno benzyn, jak i oleju napędowego. W korzystniejszej sytuacji pozostają w dalszym ciągu posiadacze samochodów z instalacjami gazowymi.
Ceny autogazu spadły do średniego poziomu poniżej 3 zł za litr i nic w najbliższym czasie nie wskazuje, żeby ten korzystny trend nagle się odwrócił. 

Dorota Łoboda z Koalicji Obywatelskiej mówiła w Programie 1 Polskiego Radia, że rząd będzie obserwować rynek paliw: – W tej sytuacji budżetowej, w której jesteśmy, dalsze przedłużanie tego programu nie jest możliwe, bez dodatkowych wpływów, na które liczyliśmy z nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, w sprawie których ustawę zawetował Karol Nawrocki. I tak w Polsce chyba najdłużej funkcjonowały regulowane ceny i były one jedne z najniższych, jeśli nie najniższe w Europie.

Pakiet CPN zaczął ponownie obowiązywać od 17 sierpnia. Cena maksymalna była ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł.

Pierwsza odsłona pakietu CPN wprowadzona była pod koniec marca br. Był on odpowiedzią na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego. CPN obowiązywał do końca czerwca i obejmował przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na benzynę i olej napędowy – oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach pakietu wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca.

Resort finansów informował, że dotychczasowy koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł. Wznowienie na ostatnie dwa tygodnie sierpnia obniżki VAT na paliwa będzie kosztować budżet państwa, według szacunku MF, 495 mln zł.

RL / Polska Agencja Prasowa / Informacyjna Agencja Radiowa / opr. ToMa 

Fot. pixabay.com 

Exit mobile version