Koszykarki Lotto AZS-u UMCS-u Lublin od dwóch tygodni przygotowują się do nowego sezonu. Po zdobyciu mistrzowskiego tytułu drużyna przeszła kadrową rewolucję. Ze złotego składu została Aleksandra Wojtala, a pozostałą część zespołu tworzą nowe zawodniczki.
Jak zatem wyglądają treningi? O tym nowy szkoleniowiec Marek Lebiedziński: – Zaczęliśmy spokojnie. Na pewno chcemy się lepiej przygotować motorycznie, fizycznie, więc było więcej pracy indywidualnej. Będziemy wchodzić powoli w taktykę ofensywną i defensywną z układów pięć na pięć.
– Personalnie jeszcze jedna karta została do odkrycia. Czekamy na ogłoszenie przez klub Amerykanki. Myślę, że dobrze przeprowadzaliśmy okres budowania składu. Był on mocno napięty, wymagający czasowo, ale za te środki, które zostały przeznaczone, wycisnęliśmy cytrynkę z tego, co się dało na rynku, bo to był już późny czas. Wiadomo, że chcielibyśmy mieć wśród graczy typowe piątki i wysokie dziewczyny, bo tak wygląda euroligowa koszykówka, ale jesteśmy w innych realiach i z tego, co udało nam się zbudować, jestem zadowolony i patrzę optymistycznie. Jednak cały czas ten sezon będzie pod znakiem zapytania, jeżeli chodzi o granie w Eurolidze, bo na podwórku europejskim będzie na pewno ciężko. Ale nie załamujemy się, gramy, idziemy odważnie, chcemy wygrywać mecze i naszym celem będzie to, żeby walczyć – stwierdza Marek Lebiedziński.
Jedną z nowych koszykarek jest środkowa Amalia Rembiszewska, którą do gry w Lublinie przekonał trener: – Z trenerem Markiem znałam się wcześniej, więc gdy dostałam telefon i przedstawił mi plan na drużynę zdecydowałam się praktycznie od razu. Wiadomo, że będziemy grać w europejskich pucharach, Euroliga to jest duże wyzwanie, a o mieście słyszałam same dobre rzeczy, więc to jest dodatkowy argument. Od początku ciężko pracujemy, trener wprowadza nowości, swoje zasady, dogrywamy się z dziewczynami i czekamy na resztę zespołu – mówi Amalia Rembiszewska.
W ostatnich latach grałaś zagranicą, to dla ciebie będzie powrót do rozgrywek krajowych…
– Czuję ekscytację, ale i nutkę niepewności, bo jednak nie było mnie tu trochę. Obserwowałam ligę, obserwowałam koleżanki, ale wciąż nie grałam tutaj, więc ciekawa jestem kibiców i tego jak się pokażemy jako zespół. A przede wszystkim tego, jak ja się pokażę i co wniosę do zespołu – dodaje Amalia Rembiszewska.
Do zespołu koszykarek LOTTO AZS UMCS Lublin dołącza również 21-letnia rzucająca mierząca 170 cm wzrostu, Kornelia Ignerska.
Urodzona 3 stycznia 2005 roku koszykarka jest wychowanką MUKS-u Poznań, w barwach którego przeszła przez wszystkie młodzieżowe kategorie wiekowe. Na swoim koncie ma bogatą listę sukcesów w rozgrywkach młodzieżowych, w tym cztery medale mistrzostw Polski – dwa złote w kategoriach U-14 i U-17 oraz dwa srebrne w U-14 i U-16.
Przy okazji turnieju finałowego U-16, w którym sięgnęła po wicemistrzostwo kraju, została wyróżniona wyborem do najlepszej piątki turnieju, obok takich koszykarek jak Dominika Ullmann czy Agata Makurat. W wieku niespełna 16 lat zadebiutowała na parkietach 1. Ligi w barwach poznańskiego klubu, po czym zdecydowała się na kontynuowanie kariery i edukacji w Stanach Zjednoczonych. Przez trzy lata występowała w szkole średniej Rabun Gap-Nacoochee School w stanie Georgia, a kolejne dwa sezony spędziła na uczelni Barry University w rozgrywkach NCAA Division II. Podczas ostatnich występów za oceanem notowała średnio 7,7 punktu, 2,8 asysty, 2,8 zbiórki oraz 1,5 przechwytu na mecz.
Nowy sezon Basket Ligi Kobiet rusza równo za miesiąc. Wcześniej jednak, bo 19 września, lubelskie koszykarki w meczu o Superpuchar Polski we Wrocławiu zmierzą się ze Ślęzą.
JK / AR
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum
