Piłkarze Motoru Lublin w 6. kolejce ekstraklasy przegrali u siebie z Piastem Gliwice 0:2.
Przez pierwsze 45 minut meczu działo się niewiele. Obie drużyny w większym stopniu pilnowały tyłów, niż starały się objąć prowadzenie. Dość powiedzieć, że pierwszy celny strzał padł w… 57 minucie. Wówczas to przewagę na boisku zaczęli zyskiwać goście. Lublinianie zostali zepchnięci do defensywy, a gol dla Piasta zaczął wisieć w powietrzu. W 78 minucie po zamieszaniu piłkę z bliska do bramki gospodarzy wepchnął Juande Rivas. A w doliczonym czasie gry Lublinian po katastrofalnym błędzie defensywy żółto-biało-niebieskich dobił Szczepan Mucha.
W rozmowie z Patrykiem Jakubczakiem rozgoryczenia nie ukrywał obrońca Motoru Filip Luberecki: – Czuję złość, frustrację, trochę też bezradność. Jesteśmy smutni i źli, bo czuliśmy, że byliśmy lepsi w pierwszej połowie. Nie wiem, co się stało w drugiej, po 55-60 minucie i czemu tak Piast nas zdominował. Nie mogliśmy wypchnąć ich z naszej połowy, nie mogliśmy usiłować się dłużej przy piłce.
Trener często na konferencjach prasowych powtarzał, że – patrząc na waszą grę – zasługiwaliście na więcej punktów w tym sezonie. Też masz takie odczucie?
– Oczywiście, że tak. Uważam, że w większości meczów naprawdę graliśmy dobrze.
Dzisiaj również w pierwszej połowie stworzyliśmy tyle sytuacji, że moglibyśmy coś strzelić. W drugiej też mieliśmy kilka. Tworzymy dużo sytuacji, lecz tracimy w obronie. Mówiąc najprościej, za dużo tracimy i za mało strzelamy – mówi Filip Luberecki.
– Czujemy złość i rozczarowanie wynikiem tego spotkania. Zdajemy sobie sprawę, z jak dużym rozczarowaniem ten mecz mogli odebrać nasi kibice. Ale kluczem będzie teraz, jak to razem udźwigniemy jako drużyna. I na tym się teraz mamy zamiast skupić – mówi szkoleniowiec Motoru Mariusz Misiura.
W lubelskiej ekipie latem doszło do przebudowy. Oprócz zmiany na ławce trenerskiej klub opuściło wielu piłkarzy. Wśród nich był Jakub Łabojko, który od tego sezonu gra dla Piasta: – Starałem się przygotować jak do każdego innego meczu. Wiadomo, że na boisku spotkałem wiele znajomych twarzy. Już dzień wcześniej w hotelu porozmawiałem z kilkoma ludźmi z klubu, więc był to miły powrót do Lublina. Dzisiaj jest mój ostatni dzień tutaj, bo wyprowadzam się, więc zamykam ten rozdział i otwieram nowy w Gliwicach. Ale fajnie było tu powrócić i zobaczyć znowu tych ludzi.
Teraz przed Motorem dwa mecze z Legią Warszawa. Najpierw we wtorek w Pucharze Polski, a następnie w sobotę w Ekstraklasie.
RL / opr. ToMa
Fot. Wojciech Szubartowski
![Fatalna druga połowa. Motor przegrał u siebie [ZDJĘCIA] 2 EAttachments971771819534ca8355989a3538f71119e6eab41 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments971771819534ca8355989a3538f71119e6eab41_xl-1-1024x682.jpg)