Zebrać 1 mln kaucyjnych butelek i puszek – taki cel postawili sobie strażacy ochotnicy ze Sławacinka Starego. Wszystko po to, aby zakupić 9-osobowego busa, który będzie służyć młodzieżowej i dziecięcej drużynie pożarniczej podległym ich jednostce.
O szczegółach akcji, która wesprze jedną z największych w województwie lubelskim drużynę najmłodszych przyszłych strażaków mówi prezes OSP Sławacinek Stary Piotr Oskwarek: – To fajna akcja, której zamierzeniem jest zebranie 400 tysięcy złotych na zakup nowego samochodu. Byłby on dość uniwersalny. Oprócz wyjazdów do pożarów czy do likwidacji miejscowych zagrożeń, służyłby również do wożenia naszej młodzieżowej drużyny na wszelkie rodzaje akcje szkoleniowe, na zmagania pożarnicze.
– Nie prosimy o pieniądze, tylko o butelki, które można zwrócić. I na pewno to nam ułatwi późniejsze jeżdżenie na przykład na zmagania drużyn, żeby się integrować. Teraz jest ciężej, bo jeździmy na kilka aut i często musimy prosić o pomoc rodziców czy innych opiekunów – tłumaczy 17-letni Damian Fedor z Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Sławacinku Starym.
CZYTAJ: Zalane rondo stało się internetowym hitem. Miasto zapowiada przebudowę [WIDEO]
– Mamy rozlokowane punkty w Białej Podlaskiej, w gminie Biała Podlaska, gdzie można zostawiać puszki. Obecnie działają one przy bialskich parafiach. Szukamy też innych możliwych lokalizacji, żeby rozlokować takie kontenery. Można tam zostawiać butelki i puszki zwrotne, które później my oddajemy w specjalnych automatach w sklepach i dostajemy zwrot w formie gotówki. Musimy zebrać tych puszek i butelek milion – wyjaśnia Łukasz Kamiński, naczelnik OSP i opiekun Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Sławacinku Starym.
– Bardzo dużo firm, tych mniejszych i większych, włącza się do naszej akcji. Same nawet występują z prośbą, żebyśmy podstawili kontener bądź mniejszy pojemnik, w który mogliby zbierać puszki. Mamy na ten moment około 30 firm – to już spora liczba. Nie zwalniamy tempa, zbieramy dalej i zachęcamy wszystkich do przyłączenia się do tej akcji – stwierdza Adrianna Gawrońska z OSP w Sławacinku Starym.
– Jestem w drużynie, by się nauczyć nowych rzeczy, jak ratować osoby poszkodowane, jak potem się dostać na kursy do Ochotniczej Straży Pożarnej. Uczyłam się też, jak postępować w razie wypadku albo pożaru – mówi 17-letnia Anna Buczyło, dowódca Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Sławacinku Starym. – Wykorzystałam już tę wiedzę w życiu. Uczestniczyłam w wypadku i próbowałam ratować ludzi. To było zderzenie dwóch aut, gdzie na szczęście byłam w stanie pomóc drugiej osobie. Udzieliłam pierwszej pomocy od razu i czekałam, aż przyjdzie karetka. Byłam zdenerwowana, ale na tych spotkaniach nauczyłam się, że trzeba być opanowanym i jak najszybciej ratować życie drugiej osoby.
– Nasza drużyna liczy obecnie 63 osoby. Do tego 38 w dziecięcej drużynie pożarniczej – to dzieci w wieku od pięciu do dziesięciu lat. Jesteśmy jedną z większych drużyn w naszym województwie, na pewno największą w powiecie bialskim – dodaje Łukasz Kamiński. – Myślę, że młodzież obecnie też szuka alternatywy dla telefonu. Chce spotykania się z ludźmi, a przede wszystkim realizowania siebie. Chyba każdy za młodu chciał być strażakiem, a tutaj można spróbować tego i się realizować. A jeżeli ktoś kończy 18 lat, zazwyczaj jest wysyłany na kurs podstawowy i może jeździć do akcji jako pełnoprawny strażak ratownik.
Listę punktów zbiórek butelek i puszek można znaleźć na profilu facebookowym Ochotniczej Straży Pożarnej w Sławacinku Starym.
MaK / opr. ToMa
Fot. Małgorzata Tymicka / OSP Sławacinek Stary Facebook
