Więcej niż zabytki. Zamość zachwyca nie tylko historią [ZDJĘCIA]

EAttachments9617703048a1e67b339e456088095205b0581bc xl 1

O Zamościu w kontekście historycznym powiedziano już chyba wszystko. Ale miasto to nie tylko zabytki. Współczesny Zamość to doświadczenia, emocje, smaki, dźwięki i atmosfera, których nie znajdziemy w przewodnikach ani podręcznikach historii.

– Obok historii jest tu także codzienność, kultura, ludzie i detale, co nadaje temu miejscu wyjątkowy charakter – mówi Dominika Lipska, przewodnik turystyczny. – Do Zamościa warto przyjechać, dlatego że to jest miasto, które jest od początku do końca wyjątkowe i pewnie wielokrotnie państwo to słyszycie. Wiadomo, każda pliszka swój ogonek chwali, ale Zamość wręcz powstał w inny sposób niż z reguły powstawały miasta, bo powstał dlatego, że ktoś sobie tak wymyślił. Obudził się rano i stwierdził, że ja dzisiaj wybuduję miasto i to zrobił. I to był Jan Zamoyski. Możemy sobie „wygooglać” mapę Zamościa, Starego Miasta z XVI, XVII, XVIII czy XIX wieku i jesteśmy w dalszym ciągu w stanie się za jej pomocą przemieszczać. I chociażby właśnie to zadecydowało o tym, że miasto Zamość zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako przykład takiej praktycznej realizacji idei miasta idealnego.

POSŁUCHAJ PODCASTU: Podróże małe i duże

– Kiedy lato wkracza do Zamościa, zwiększa się liczba wydarzeń plenerowych – mówi Łukasz Gajdecki, dyrektor Wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miasta Zamość. – Sezon, jeśli chodzi o wydarzenia plenerowe, kulturalne i sportowe już się rozpoczął. Część z nich będzie miała swoje miejsce na absolutnie najpiękniejszym rynku w Polsce, czyli rynku zamojskim. Powróci do nas Zamojski Dzień w ramach Festiwalu Stolica Języka Polskiego. Będzie oczywiście przepiękny, cudowny, barwny Festiwal Eurofolk.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Podróżowanie z Radiem”. Nowy cykl wakacyjny!

– Są bardzo ciekawe, fajne miejsca w Zamościu, które można zobaczyć – dodaje Dominika Lipska. – Zespoły kamienic kryją wewnętrzne podwórza. One są często zielone, często są taką oazą spokoju, ale też często są takim fajnym miejscem, gdzie można sobie porobić zdjęcia, gdzie można przysiąść. W zamojskim Muzeum Sakralnym można zobaczyć jedyną zachowaną w Polsce albę koronacyjną królewską albo zegarek kieszonkowy Marcina Zamoyskiego z XVII wieku. To są tak naprawdę takie drobne rzeczy, które niosą ze sobą bardzo ciekawe historie.

Tym, co przyciąga do Zamościa i na Roztocze, poza przyrodą i kulturą, jest kuchnia.

– Lokalne potrawy i trunki mają swoich amatorów – zaznacza Joanna Liberadzka-Duras z Biura Informacji Turystycznej i Promocji Miasta. – Kuchnię regionalną charakteryzują dania oparte na bazie kaszy gryczanej, które są bardzo smaczne. Można ją wykorzystywać w wielu przepisach. To są gołąbki z kaszą gryczaną, piróg biłgorajski, to są pierogi z kaszą gryczaną i serem. Kasza gryczana ze skwarkami i zsiadłym mlekiem, która świetnie smakuje w obecne upały. Mamy wiele dań opartych na bazie dziczyzny, która też jest potrawą regionalną, bo ta dziczyzna była daniem, które w okresie powstawania miasta było bardzo popularne wśród zamożnych mieszkańców. No i cebularz, regionalna potrawa województwa lubelskiego, która zachwyca nie tylko turystów z kraju, ale również z zagranicy.

– To też są historie kapitalnych kobiet, chociażby historia Gryzeldy z Zamoyskich Wiśniowieckiej, matki króla, polska Mulan, czyli Joanna Żubrowa, która walczyła pod Zamościem. To jest słynna Marysieńka Sobieska, której historia tak naprawdę zaczyna się w Zamościu. To są poeci, artyści, te wszystkie miejsca. Tę całą przepiękną architekturę można w Zamościu oglądać, podziwiać i to stanowi o tym, że miasto jest niezwykle wyjątkowe – wskazuje Dominika Lipska.

Warto przyjechać, by to sprawdzić. 

MLac / opr. WM

Fot. Marta Lackorzyńska

Exit mobile version