Poseł PiS Michał Moskal oraz lubelscy radni miejscy Prawa i Sprawiedliwości uważają, że wyniki kontroli przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Lublinie potwierdzają przypadki mobbingu w spółce. MPK Lublin odpiera stawiane zarzuty.
CZYTAJ: Były szef KRRiT zatrzymany przez CBA! [AKTUALIZACJA]
Radny PiS Tomasz Gontarz cytował fragmenty pisma Głównego Inspektora Pracy. – Ankietowani wskazywali na występowanie w MPK Lublin zjawisk niepożądanych, w szczególności działań słownych naruszających wizerunek społeczny pracownika, np. obraźliwe uwagi, wulgaryzmy, reagowanie krzykiem, tworzenia i rozpowszechniania nieprawdziwych informacji dotyczących pracownika, ignorowania i lekceważenia pracownika, izolowania pracownika, zlecenia zadań znacznie powyżej lub poniżej posiadanych kwalifikacji i umiejętności, ciągłej krytyki i ośmieszania wykonywanej pracy oraz życia osobistego, podważania kompetencji zawodowych, a także niekorzystnego sposobu realizowania prawa do wynagrodzeń i urlopów w porównaniu do innych pracowników – mówił.
W przesłanym przez MPK oświadczeniu czytamy: „W 2025 r. w MPK Lublin Sp. z o.o., zostały przeprowadzone dwie kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. Żadna z nich nie wykazała nieprawidłowości i działań mobbingowych. (…) Podczas kontroli z OIP Rzeszów, przeprowadzonych zostało 113 ankiet, z czego znikoma ilość ankiet była negatywna i miała charakter incydentalny. Zgodnie z zaleconymi wnioskami OIP Rzeszów, Zarząd Spółki przeprowadził rozmowy z kadrą kierowniczą, podczas których przypominał o obowiązujących zasadach współżycia społecznego oraz standardach zachowania w miejscu pracy”.
LilKa / opr. PaW
Fot. Magdalena Michalew
