Premier: Nie ma żadnych powodów sądzić, że celem pocisku była Polska

EAttachments96642761260b7d15fcb2a30a30fbdd90450eea8 xl

Premier Donald Tusk powiedział, że nie ma powodów sądzić, że celem obiektu, który naruszył polską przestrzeń powietrzną, prawdopodobnie rosyjskiego pocisku CH101, była Polska. Dodał, że w czasie ostrzału Ukrainy, dwa obiekty naruszyły polską przestrzeń, drugi sygnał był krótki, więc nie było tu „żadnych konsekwencji”.

CZYTAJ: Pocisk naruszył polską przestrzeń powietrzną. „Wojsko było gotowe do jego zestrzelenia”

Po spotkaniu w Lublinie zespołu koordynacyjnego premier Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MSWiA Marcin Kierwiński udali się w pobliże miejscowości Tarnawa-Kolonia na miejsce upadku obiektu, który w czwartek nad ranem, podczas zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę, naruszył polską przestrzeń powietrzną.

– Nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska, ale dwa z tych obiektów naruszyły przestrzeń powietrzną Polski. Jeden na pewno, bo tutaj mamy jego ślady, a drugi w pobliżu polskiej granicy, ale to był bardzo krótki sygnał, więc z nim nie było związanych żadnych konsekwencji – mówił Tusk.

CZYTAJ: 10-metrowy krater w Tarnawie-Kolonii. Na miejscu są służby

Dodał, że wielkość krateru zlokalizowanego w pobliżu Tarnawy – około 10 metrów średnicy i do 5 metrów głębokości – wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że pocisk eksplodował. – My nie rozstrzygamy tego ostatecznie, ale według ocen ekspertów, wojskowych, zdecydowana większość śladów, w tym odnalezione elementy, wskazują na rosyjską rakietę CH101 – powiedział premier.

Przypomniał, że wojsko było gotowe do zestrzelenia pocisku, gdyby ten „bezpośrednio zagrażał terenom zabudowanym”.

– Ludność cywilna została ostrzeżona syrenami. Wiem, że ciągle jako społeczeństwo uczymy się sytuacji, w której musimy, każdy z nas w swój sposób, jednak reagować na ostrzeżenia, sygnały, syreny alarmowe, ale to jest odrębny temat – powiedział szef rządu. 

Fot. PAP/Wojtek Jargiło

CZYTAJ: „Ma ok. 10 metrów średnicy i ok. 5 metrów głębokości”. Krater na polu rzepaku

Jak podkreślał premier Tusk, pełna analiza i wyjaśnienie tego, co stało się w Lubelskiem jest dla polskiego rządu sprawą najwyższej rangi.

– Przyjechaliśmy tutaj, żeby przede wszystkim wskazać służbom, także prokuraturze, jak wielkie znaczenie ma szybkie wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego dramatycznego, ale na szczęście bez konsekwencji – bez ofiar, bez zniszczeń – ale jednak dramatycznego zdarzenia, jakim jest upadek tego manewrującego pocisku balistycznego na polach koło Tarnawy-Kolonii w województwie lubelskim. Jak wiadomo, jest to efekt masowej akcji rosyjskiej. To był jeden z największych ataków w czasie całej tej wojny. Na terenie całej Ukrainy spadły bomby, rakiety, pociski manewrujące.

Po wyjeździe z Tarnawy-Kolonii premiera Donalda Tuska, około godziny 13.00, akcję poszukiwawczą rozpoczęli żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Ich zadaniem jest znalezienie wszystkich szczątków pocisku.

Zapowiedź zmian procedur informowania o zagrożeniu

Premier Donald Tusk zapowiedział zmianę procedur informowania obywateli o zagrożeniu. Oprócz syren alarmowych zapowiedział wdrożenie SMS-ów.

– Zagrożenie powstało szybko i tutaj metodą najszybszą, najskuteczniejsza jest oczywiście syrena. Jest pytanie, dlaczego nie było SMS-ów. To ludzi zaniepokoiło. Jeśli czegoś brakuje w tych procedurach, to okej, alarm odwołany, wszystko jest w porządku, ale ludzie słyszeli przed chwilą syrenę. SMS-y trzeba też wykorzystywać nie tylko do informowania, że jest zagrożenie, ale musimy wprowadzić bezwzględnie zasadę, że po odwołaniu zagrożenia trzeba wysłać SMS-y do ludzi, uspokajając. To bardzo szybko przygotujemy.

Dziś o godzinie 3:50 nad ranem w większości województwa lubelskiego zawyły syreny alarmowe ostrzegające przed atakiem z powietrza. Procedura została uruchomiona w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy. Jak się okazało jeden z pocisków manewrujących, prawdopodobnie CH-101, uderzył w pole niedaleko miejscowości Tarnawa-Kolonia w gminie Turobin w powiece biłgorajskim.

Współpraca Polski i Ukrainy w obronie powietrznej

Polska i Ukraina mają ściśle współpracować w obszarze bezpieczeństwa w powietrzu.

– Rozmawiałem o tym wczoraj w Lublinie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim – powiedział premier Donald Tusk. – Ustaliliśmy także, że współpraca Polski i Ukrainy, jeśli chodzi o nowoczesne technologie balistyczne będzie rozwijana. I niezależnie od różnych napięć i emocji, chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że rząd będzie pracował na rzecz ścisłej współpracy ze stroną ukraińską, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na polskim niebie i ukraińskim niebie.

PAP/ MaTo/ RL/ opr. DySzcz

Fot. PAP/Wojtek Jargiło

Exit mobile version