Maksymalne poziomy wynagrodzeń i wydatków w ramach budżetów szpitali, a także przeciwdziałanie kominom płacowym i e-kolejkę zapowiedziała w środę (08.07) ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Jako maksymalne wynagrodzenie dla pracownika medycznego zaproponowała kwotę do 240 zł brutto za godzinę.
Maksymalne wynagrodzenia
Szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przekazała podczas konferencji dotyczącej zmian w obszarze ochrony zdrowia, że pierwszy krok, jeśli chodzi o kominy płacowe został już wykonany. Przypomniała, że ustawa, która umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL lub numerze prawa wykonywania zawodu, czeka na podpis prezydenta.
CZYTAJ: Lekarze z Lublina uratowali 84-latkę. Przeprowadzili skomplikowaną operację serca
– Wprowadzimy również maksymalne poziomy wynagrodzeń, zarówno indywidualnych, jak również tych maksymalnych wydatków, których spodziewamy się, czy rekomendujemy w ramach budżetów szpitali ze środków, które przekazujemy z Narodowego Funduszu Zdrowia – zapowiedziała Sobierańska-Grenda.
Wyjaśniła, że obecnie maksymalny udział kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali ze środków, które przekazuje NFZ to średnio 81,3 proc. – Rekomendacje od AOTMiT, których oczekuję do końca sierpnia powinny uwzględniać 7 poziomów szpitali, które dzisiaj mamy, ze względu na ich specyfikę dotyczącą personelu, zabiegowych, bądź niezabiegowych świadczeń, szpitali monoprofilowych – zaznaczyła minister zdrowia.
Wskazała, że takie rekomendacje będą gotowe do końca sierpnia. – Oczywiście z tymi rekomendacjami będziemy w stanie wyjść do dyrektorów szpitali, do właścicieli podmiotów leczniczych, którzy często pytają, jak właściwie powinna wyglądać struktura naszych kosztów, jakie są rekomendacje w tej sprawie – powiedziała minister zdrowia.
Dodała, że resort planuje też „zmierzyć się z maksymalnym limitem wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego”. – Stawką wyjściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę – powiedziała. Wyjaśniła, że kwota jest wskaźnikiem, który resort przyjmuje „jako przelicznik do etatu”.
Kontrola procederów walizkowych
Resort rozpocznie też pełną kontrolę tzw. procederów walizkowych, czyli sytuacji, kiedy lekarze pracują w kilku szpitalach, wykonując wysoko wycenione procedury. – Nie będzie dalszego przyzwolenia na zawieranie umów przez podmioty lecznicze, przez szpitale z tzw. spółkami (…). Takich sytuacji nie może być w szpitalach. Zaburzają one nam transparentność, jasność i budzą duże kontrowersje – oceniła.
Szefowa MZ poinformowała również, że lekarz będzie zobowiązany do zatrudnienia na co najmniej pół etatu w jednym szpitalu, a jeżeli będzie chciał pracować w innych podmiotach, będzie musiał uzyskać zgodę swojego pracodawcy, który będzie jego podstawowym miejscem pracy.
Potwierdziła, że resort w ten sposób chce ograniczyć zjawisko tzw. lekarzy walizkowych, czyli pracy medyków w wielu placówkach jednocześnie, często odległych od siebie, przy jednoczesnym braku jednego stałego miejsca zatrudnienia.
– Chcemy, żeby podmiot leczniczy, szpital, który pracuje w oparciu o pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia, ogłaszał, za ile i na jakich zasadach zatrudnił przedsiębiorcę, który będzie świadczył usługi medyczne. (…) Równie ważne jest rozwiązanie, które chcemy wprowadzić po stronie Narodowego Funduszu Zdrowia, czyli rzeczywiste grafiki pracy – podkreśliła szefowa MZ.
Oceniła, że takie rozwiązanie przyczyni się do ujawnienia wysokości wynagrodzeń medyków.
Przejrzysta e-kolejka
Sobierańska-Grenda zapowiedziała także, że do końca roku wprowadzone zostanie nowe rozwiązanie: e-kolejka. – Będzie gwarantowała zapisy do szpitali na zabiegi planowe, czyli to, co budzi dzisiaj największe emocje – podkreśliła.
Dodała, że „to rozwiązanie spowoduje transparentne, przejrzyste zasady zapisywania się na zabiegi dla wszystkich pacjentów niezależnie od tego, czy przechodzą przez gabinet prywatny, czy korzystają z protekcji”.
– Każdy pacjent będzie widział numer w swojej kolejce, będzie miał podpowiedź, gdzie najszybciej wykonać zabieg. Będzie mógł wybrać podmiot, który w jego opinii, będzie podmiotem, który wykona ten zabieg najlepiej – wyjaśniła. Przekazała, że e-kolejka zostanie wprowadzona do końca tego roku.
Zapytana o to, dlaczego w obliczu tego, co dzieje się w ochronie zdrowia, nie poda się do dymisji, podkreśliła, że ma kontrakt zawarty z premierem Donaldem Tuskiem. – Mam kontrakt zawarty z premierem. Każdego dnia, zgodnie z tym kontraktem, kontynuuję swoją pracę. Jak państwo widzą, bardzo dużo aktów prawnych i dużo decyzji zostało podjętych przez jedenaście miesięcy. I dopóki będziemy z panem premierem ten kontrakt kontynuowali, będę w Ministerstwie Zdrowia – podkreśliła.
Prezes NFZ, odnosząc się do propozycji kwoty do 240 zł brutto za godzinę pracy jako maksymalnego wynagrodzenia dla pracownika medycznego, wskazał, że to działanie zmierzające do tego, żeby uniknąć kominów płacowych.
„Nie możemy dopuścić, żeby w powiecie zabrakło szpitala”
Powołał się na informacje medialne, że część szpitali, nie może sobie poradzić z kosztami i w związku z tym grozi zamykanie szpitali. – Nie możemy dopuścić do tego, żeby w którymś powiecie zabrakło szpitala czy zabrakło opieki zdrowotnej – powiedział. Dlatego – jak wyjaśnił – konieczne są zdecydowane i jednoznaczne działania, by zapanować nad rosnącymi kosztami wynagrodzeń, które są głównym kosztem funkcjonowania większości szpitali.
– Rozumiem, że to będzie duży szok dla wielu osób, które zarabiały ogromne pieniądze – przyznał Nowak. – Jeżeli szpital będzie miał problemy z tym, żeby pozyskać lekarza, który już nie będzie mógł być kupiony przez konkurencję za wyższe pieniądze, bo będzie ten limit, którego chyba wszyscy oczekiwaliśmy – zaznaczył.
Dodał, że zawsze jest możliwość funkcjonowania w tym szpitalu „na innych zasadach, tańszych, konsumujących mniej pracy lekarzy, pielęgniarek, czyli (…) na przykład funkcjonowanie w trybie planowym”
Działania MZ związane z pilnym reformowaniem ochrony zdrowia są pokłosiem ujawnionych przez portal zero.pl nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji był koordynatorem SOR. W ubiegłym roku medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł, a tylko w Szpitalu Południowym w 2025 r. wypracował łącznie 3976 godzin, co daje średniomiesięcznie 331 godzin na podstawie umów cywilnoprawnych/kontraktowych.
RL / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa
Fot. PAP/Piotr Nowak
