Mijają 82 lata od likwidacji obozu koncentracyjnego na Majdanku [ZDJĘCIA]

EAttachments9649780d26d0d9b19f60a56c09ce65d52aadd27 xl 1

W Lublinie trwają uroczystości w 82. rocznicę likwidacji obozu koncentracyjnego na Majdanku. 

– 22 lipca 1944 roku z KL Lublin odszedł ostatni transport ewakuacyjny – mówi dr Jakub Chmielewski z działu historii Muzeum na Majdanku. – Było to ponad 800 więźniów różnych narodowości, którzy byli jeszcze zdolni do marszu, w tym także grupa dzieci, między innymi też żydowskich. W trakcie drogi na terenie Lublina dołączono też 229 więźniów podobozu Majdanka przy ul. Lipowej. W trakcie tej drogi, która wiodła przez Kraśnik do obozu Auschwitz, wielu więźniów uciekło albo podjęło próbę ucieczki, w trakcie tej próby zostało też zastrzelonych. W sumie ta liczba, którą Niemcy wyprowadzali z Lublina, to było ponad 1000 osób, ale do obozu Auschwitz dotarło niewiele ponad 800.

Po ewakuacji większości więźniów w KL Lublin pozostało około 1000 osób. Dzień później, 23 lipca, do obozu wkroczyła Armia Czerwona.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

W czasie okupacji niemieckiej w obozie na Majdanku zginęło około 78 tysięcy osób, z czego 59 tysięcy było pochodzenia żydowskiego.

W środowych uroczystościach brał udział m.in. 88-letni Jan Kukiełka, który trafił do KL Lublin w wieku pięciu lat razem z rodzicami i siostrą. – Na Majdanku przebywałem pół roku jako więzień. Niemcy dyscyplinę trzymali. Musieliśmy stawać codziennie na apele. Byle co nam dawali jeść. Dzieci były w jednym baraku, a rodzice w innym baraku – wspomniał w rozmowie z mediami.

Wysiedlony ze wsi Uchanie na Zamojszczyźnie w 1943 r. Antoni Holc razem z rodziną trafił do obozu w Zamościu. – Rodziców zabierano w dzień do pracy, a ja z siostrą płakałem i mamy szukałem, a z baraku nie wolno było wyjść. Ja sine plecy miałem, co drugi dzień, czy trzeci dostawałem od Niemców. Myśmy przeszli tragedię – dodał Holc.

Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny w Lublinie, w urzędowej nomenklaturze nazywany Konzentrationslager Lublin, funkcjonował od października 1941 r. do 22 lipca 1944 r. Spośród prawdopodobnie ponad 130 tys. osób, które przeszły przez Majdanek, wskutek głodu, chorób, pracy ponad siły, a także w egzekucjach i komorach gazowych życie straciło tu około 80 tys. osób. 60 tys. z nich to byli Żydzi przywożeni do obozu z całej Europy.

SS-mani starali się zatrzeć ślady popełnionych na Majdanku zbrodni, paląc i zakopując dokumenty z obozowej kancelarii. Członkowie załogi podłożyli także ogień pod budynek krematorium, gdzie dzień wcześniej rozstrzelano grupę kilkuset osób przewiezionych z więzienia Gestapo na Zamku w Lublinie. Pożar nie strawił jednak budynku w całości – zachowały się m.in. piece, stół sekcyjny i metalowe urny na prochy. Uciekający SS-mani nie zniszczyli także komór gazowych, pozostawiając tym samym dowody popełnionego w obozie ludobójstwa.

Po wkroczeniu wojsk sowieckich na terenie Majdanka funkcjonował jeszcze obóz dla jeńców niemieckich, skąd sukcesywnie wysyłano ich do obozów w głąb Związku Radzieckiego. Jedno z pól hitlerowskiego obozu przejęło NKWD – więziono tu oficerów i podchorążych Armii Krajowej oraz Batalionów Chłopskich uznanych za wrogów politycznych, których potem wywieziono do łagrów sowieckich. W listopadzie 1944 r. na terenie b. obozu na Majdanku utworzono muzeum martyrologiczne.

RyK / Polska Agencja Prasowa / opr. WM

Fot. Magdalena Michalew

 

Exit mobile version