Egzotyczne „pamiątki” na granicy. Celnicy zatrzymują chronione okazy [ZDJĘCIA]

EAttachments9617135105e168fc0cccd6d7aa32f92979dfe0f xl

Koralowce, wylinki węży, pazury niedźwiedzi czy czaszka wilka – takie „pamiątki” coraz częściej próbują przewozić podróżni przez lubelskie przejścia graniczne.

– W ostatnich tygodniach funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej udaremnili kilka takich prób przemytu, zabezpieczając okazy objęte ochroną konwencją CITES – mówi rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie Michał Deruś. – 43-letnia kobieta, obywatelka Ukrainy próbowała wwieźć dwie wylinki węża, prawdopodobnie pytona. Jak wyjaśniła, wiozła je córce na Litwę i tam miały zostać wykorzystane do zdobienia paznokci. Chronione okazy CITES znalazły się również w przesyłkach pocztowych podczas kontroli paczek z USA i Kanady. Funkcjonariusze z oddziału celnego pocztowego w Lublinie wykryli wypreparowanego pytona królewskiego oraz 3 pazury niedźwiedzia. 

Służby przypominają, że przewóz okazów objętych konwencją CITES – zarówno do Unii Europejskiej, jak i poza jej granice – jest możliwy wyłącznie na podstawie wcześniej wydanych zezwoleń i świadectw. Brak wymaganych dokumentów oznacza obowiązkową konfiskatę przewożonych okazów oraz może skutkować grzywną, a nawet karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

ZAlew / opr. LisA

Fot. www.lubelskie.kas.gov.pl

Exit mobile version