Czy jesteśmy dobrymi kierowcami? Miasteczko bezpieczeństwa w Lublinie [ZDJĘCIA]

EAttachments9654337607ba83af1d006fd576fa1f433be7ae3 xl

Lato, bez względu na pogodę, jest okresem największego tłoku na drogach, i nie widać, by nawet szybujące w górę ceny paliw zniechęcały Polaków do wakacyjnych podroży. Im tłoczniej – tym niebezpieczniej. Wszystkim wypadkom nie da się zapobiec, ale zawsze warto próbować, przekonuje Jacek Bieniaszkiewicz.

Czy jesteśmy dobrymi kierowcami? Zdecydowana większość odpowie: ależ oczywiście! Nawet bardzo dobrymi, przewidującymi, stosującymi się do przepisów, respektującymi prawa innych użytkowników dróg. A błędy? Mogą się zdarzyć każdemu. To skonfrontujmy nasze samozadowolenie z wynikami badania opinii publicznej, jakie zleciło Volvo Car Poland, a skomentuje jego rzecznik Dawid Korszeń. 

– 75% polskich kierowców uważa się za bezpieczniejszych od innych uczestników ruchu drogowego – mówi Korszeń. – Jednocześnie niemal co drugi przyznaje, że w ciągu ostatniego miesiąca przekroczył prędkość o ponad 20 km/h poza terenem zabudowanym, a ponad połowa przyspieszała, by zdążyć przejechać na żółtym świetle. 

To nie koniec listy grzechów: 28% kierowców przyznało, że nie ustąpiło pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. co szósty nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Co czwarty przynajmniej raz w ciągu miesiąca pisał wiadomości podczas prowadzenia samochodu, a 37% obsługiwało telefon, odrywając wzrok od drogi na dłuższą chwilę. Analizując umiejętności przez pryzmat wieku, wysokie mniemanie o sobie ma czterech na pięciu Polaków powyżej 60. roku życia, wobec sześciu na dziesięciu w wieku 18-29 lat.

Potwierdzeniem obserwacji zachowań na drodze jest deklarowany poziom poczucia bezpieczeństwa, który rośnie wraz z częstotliwością prowadzenia samochodu – wśród osób jeżdżących częściej niż raz w tygodniu wynosi 77%, podczas gdy w grupie korzystającej z auta od czasu do czasu, spada do 67%. I tu uwaga: wśród kierowców wakacyjnych być może nawet w przewadze są ci drudzy.  

Jak przeciwdziałać negatywnym zachowaniom? Policja jest od identyfikacji zagrożeń i na ile możliwe, ich likwidowania. Ale niezależnie od wymyślania coraz to doskonalszych urządzeń, które mają nas chronić na drodze, już od 1959 roku, kiedy Nils Bohlin wynalazł trzypunktowe pasy bezpieczeństwa, Szwedzi z Volvo stawiają na prewencję.

– Wyniki tego badania pokazują, że choć większość z nas uważa się za odpowiedzialnych uczestników ruchu, w codziennej jeździe wciąż zdarzają się sytuacje, które mogą wpływać na nasze bezpieczeństwo –  wskazuje Dawid Korszeń. – Wierzymy, że rozmowa o nich jest pierwszym krokiem do pozytywnej zmiany, dlatego organizujemy miasteczko bezpieczeństwa, które w praktyce pokazuje, z czym wiążą się realne zagrożenia na drodze, jak działają prawa fizyki np. podczas hamowanie lub dachowania.

Miasteczko bezpieczeństwa na trasie obejmującej 11 największych miast w Polsce zagości od jutra od 14.00 do niedzieli włącznie na placu Teatralnym w Lublinie. Lekcje z tego, jak bezsilni jesteśmy wobec praw fizyki mają charakter praktyczny. Czy w krytycznych sytuacjach utrzymają nas wspomniane pasy, jakie to uczucie, gdy samochód z nami w środku obraca się kołami do góry, jaka jest różnica w zachowaniu auta z napędem na tył i przód, kiedy widzi nas z kabiny kierowca ciężarówki – to tylko kilka z poglądowych zajęć w symulatorach. No i jak pomóc ratować życie. Czego Jaś się nauczy, to Jan będzie umiał.

JB

Fot. Magdalena Michalew

Exit mobile version