Około 28 mld zł wynoszą długi Polaków w wieku od 36 do 59 lat – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Jak pokazuje najnowszy raport KRD, zdecydowanie częściej w kłopoty finansowe popadają mężczyźni, a wartość ich zaległości jest trzykrotnie wyższa niż w przypadku kobiet.
Mamy drugą falę uderzeniową!
– Myślę, że mamy drugą fale uderzeniową związaną z długami w Polsce – mówi komornik sądowy Gabriel Wlaź. – Pierwszą falą była z 15 lat temu. Spowodowały ją tzw. chwilówki, które były bardzo często brane bez przemyślenia i głębszej analizy, co będzie później. Później była dłuższa przerwa, ponieważ banki nie udzielały tego rodzaju kredytów. A teraz powstały nowe zobowiązania, które wynikają z tego, że jednym kliknięciem w Internecie jesteśmy w stanie rozłożyć płatność, nie analizując tego, co będzie później. Czasami wydaje nam się, że jest to 0%, a to 0% jest często ukryte albo jest 0% na kilka miesięcy, a później powstają zobowiązania, z których jest bardzo trudno wyjść.
CZYTAJ: Senior ofiarą oszustów. Stracił prawie 300 tys. zł
Jakie popełniamy błędy przy zaciąganiu długu?
– Jeśli chodzi o błędy jakie popełniamy w kwestiach finansowych, które prowadzą nas do długów, zacząłbym od tego, że sama pożyczka, kredyt nie musi oznaczać sytuacji negatywnej, bo dzięki temu gospodarstwo domowe może zaspokoić swoje potrzeby konsumpcyjne. A część osób być może potrzebuje dodatkowego kapitału na rozwinięcie działalności gospodarczej – mówi dr Łukasz Jasiński z Wydziału Ekonomicznego UMCS. – Natomiast wskazałbym dwa podstawowe błędy. Po pierwsze, przeszacowujemy nasze możliwości finansowe co do spłacenia długu, a po drugie, zaciągamy kolejne pożyczki po to, żeby spłacać poprzedni dług. Bardzo często prowadzi to do eskalacji długu. I mamy problem z wyjściem na prostą.
Zobowiązania brane pod wpływem chwili
– Takich osób jest coraz więcej. Tak naprawdę masowy dostęp do Internetu w telefonach sprzyja takim zobowiązaniom. Coraz częściej są one brane jest pod wpływem chwili. Charakterystyczne jest, że te zobowiązania – szczególnie w biedniejszych województwach, takich jak lubelskie – bardzo szybko rosną, ponieważ wstrzymanie przez ustawodawcę egzekucji z minimalnego wynagrodzenia, powoduje, że jeżeli ktoś zarabia minimalną pensję, te długi nie są spłacane. W bogatszych częściach Polski, gdzie ludzie zarabiają więcej, szybciej trafia to do komorników i szybciej ludzie wychodzą z tych długów. Proces trafienia do komornika jest tak naprawdę w tym przypadku ratunkiem, bo realnie spłacamy dość szybko dług, który później ma bardzo wysokie odsetki – dodaje Gabriel Wlaź.
Czy mieszkańcy Lublina sięgają po pożyczki?
– Zawsze się boję wszelkiego rodzaju kredytów, zadłużeń – odpowiadają Lublinianie. – Jeżeli mnie na coś nie stać, nie kupuję niczego za pożyczone pieniądze. Może inaczej było z mieszkaniem, ale też staraliśmy się jak najszybciej ten kredyt spłacić. Kupiłam rok temu rower elektryczny i spłacam go w ratach, po około 1200 złotych. Zdecydowałam się na raty, bo były 0% i od razu nie miałam tyle gotówki, żeby kupić tak drogi rower, a chciałam już jeździć. Jednocześnie mi się zepsuła pralka i lodówka – obie kupiłam, ale na raty.
Warto zwracać uwagę na ogólną sytuację makroekonomiczną
– Warto zawsze zwracać uwagę na ogólną sytuację makroekonomiczną w kraju, w gospodarce, zwłaszcza na stopień wydatków państwa jego zadłużenie się. To także ma wpływ na to, ile nam zostaje netto w kieszeni. Tak się akurat składa, że dopiero 18 sierpnia 2026 roku będziemy obchodzili tzw. Dzień Wolności Sektora Prywatnego. Co oznacza, że przez zdecydowaną większość roku sektor prywatny, w tym gospodarstwa domowe, pracuje wyłącznie na utrzymanie państwa. I dopiero 18 sierpnia zaczynamy pracować na siebie. I prawdopodobnie nasze problemy finansowe wynikają także z tego, że my mamy mniej dochodu rozporządzalnego. I to również jest warte uwagi w dyskusji na temat błędów popełnianych przy zadłużaniu się i problemów wynikających ze spłatą długu – dodaje dr Łukasz Jasiński.
Dane Krajowego Rejestru Długów wskazują, że osoby w średnim wieku borykają się z różnorodnymi zobowiązaniami finansowymi. Do najczęstszych należą niespłacone kredyty hipoteczne i gotówkowe, zadłużenie na kartach kredytowych, zaległości w opłacaniu obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz rat za sprzęt RTV i AGD.
W rejestrach dłużników pojawiają się jednak również zobowiązania będące efektem impulsywnych decyzji zakupowych. Dotyczą one m.in. nowoczesnej elektroniki, markowej odzieży i galanterii skórzanej, sprzętu oraz akcesoriów sportowych, a także innych produktów kupowanych pod wpływem chwili.
InYa / opr. AKos
Fot. pexels.com
