Zwiększa się zasięg suszy rolniczej na terenie kraju – wynika z drugiego tegorocznego raportu przygotowanego przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Susza występuje głównie w pasie od zachodu na wschód przez centralną część kraju.
– Jeśli chodzi o uprawy, to mamy cztery zagrożone grupy – mówi Katarzyna Żyłowska z Zakładu Biogospodarki i Agrometeorologii puławskiego instytutu. – Podobnie jak w pierwszym okresie raportowania, mamy zagrożone zboża ozime i zboża jare oraz truskawki i dodatkowo w tym okresie jeszcze weszło zagrożenie suszą dla krzewów owocowych. Problem jest i jeżeli nie będziemy mieli jakichś dużych opadów w ciągu najbliższych kilku dni, to ten obszar na pewno będzie się powiększał. Wszystko też zależy od warunków termicznych, bo na razie nie mamy bardzo wysokich temperatur.
– W ostatnim okresie sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca – mówi Karol Kłopot, główny specjalista do spraw warzywnictwa Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli. – Suchy marzec, suchy kwiecień nie zostały naprawione tymi słabymi opadami majowymi. Można powiedzieć, że na klasach czwartych jest praktycznie wszędzie sucho. Na glebach klasy trzeciej i drugiej, których mamy bardzo mało, jeszcze gdzieś te pokłady wody w tej wierzchniej warstwie są. Więcej z tej wody korzystają rośliny z głębszym systemem korzeniowym. Natomiast rośliny jare, truskawki, plantacje borówki, niedawno posiane wschodzące warzywa są w dużym deficycie i w dużym stresie.
CZYTAJ: Sucho na polach w regionie. Opóźnienie wzrostu roślin
– Wszystko schnie z suszy i to tak wygląda – mówi jeden z mieszkańców. – Trochę tu pielę. Zruszam ziemię, bo jakaś taka się zrobiła brązowa między tymi krzewami. Może od tego schnie.
Jakie ma pan tutaj warzywa? – Cebula, ogóreczki, tak dla siebie. Koperku trochę, sałatka, fasolka, ziemniaczki, tak żeby dla siebie wystarczyło. Suchutko, wody nie ma skąd. A jeśli lać, to trzeba by lać praktycznie co drugi dzień. Nie podlewam, no bo skąd tej wody brać – mówi kolejny mieszkaniec.
– Na polach to jest makabra. Susza niesamowita. Dzisiaj troszkę tam o godzinie trzeciej popadało, a tam padało, rosa tylko. A najgorsze są zboża jare. Nawet nie wiem, czy się wykłosi – dodaje następny mieszkaniec.
– Jeżeli chodzi o zboża ozime, to największe obszary zagrożenia suszą są w województwie kujawsko-pomorskim, łódzkim. Tutaj w naszym województwie lubelskim też około 20 procent powierzchni jest zagrożonych suszą, jeżeli chodzi o zboża ozime – mówi Katarzyna Żyłowska. – Jeżeli chodzi o zboża jare, jest to większy udział, większy zasięg. Ale też województwo kujawsko-pomorskie, łódzkie ma tutaj około 40 czy ponad 40 procent powierzchni. Jeżeli chodzi o nasze województwo, to jest to 27 procent, tak że też bardzo wysoki wskaźnik. Truskawki, taki nasz lokalny produkt, to podobnie jak w zbożach ozimych, to województwa kujawsko-pomorskie i łódzkie. Oczywiście też lubelskie i mazowieckie. Nowa uprawa, która doszła w tym okresie, to są te krzewy owocowe. Tutaj również województwo łódzkie jest takim dominującym i województwo mazowieckie.
– Musimy zrozumieć jeszcze jedną rzecz, że woda jest ważna, ale moment, kiedy ona spadnie i kiedy rośliny mogą z niej skorzystać, jest najważniejszy – wskazuje Karol Kłopot. – Jeżeli nie będzie opadu w okresie wiosennym dzisiaj, kiedy rośliny budują masę, system korzeniowy, budują komórki w owocach, nawet późniejsze opady, na które liczymy, nie przyniosą oczekiwanego efektu i plon, jak też i jakość tego plonu nie będzie taka, jakiej oczekujemy.
Na szczęście na najbliższe dni prognozowane są opady deszczu. Na ile one poprawią sytuację, przekonamy się za niecałe dwa tygodnie. Wtedy zostanie opublikowany kolejny raport Monitoringu Suszy Rolniczej.
ŁuG / opr. WM
Fot. pixabay.com
