Rząd przyjął we wtorek pakiet ustaw wzmacniających ochronę dzieci w internecie. Regulacje dotyczą m.in. ograniczenia dostępu do pornografii online i zakazu korzystania z telefonów w szkołach podstawowych – podaje Polska Agencja Prasowa.
Niespełna 11 lat – to w Polsce średni wiek pierwszego kontaktu dziecka z pornografią, o czym we wtorek przypomniał w swoim wpisie w serwisie X wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, informując o przyjęciu przez rząd przygotowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji projektu ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie.
„Nie możemy pozostawać wobec tego obojętni. Wprowadzamy skuteczną i w pełni anonimową weryfikację wieku, bez naruszania prywatności. Państwo nie będzie wiedziało, jakie strony odwiedzają obywatele. Serwisy nie będą otrzymywały danych osobowych użytkowników. Potwierdzamy wyłącznie pełnoletność, nic więcej” – zaznaczył Gawkowski.
Dziś rząd przyjął pakiet ustaw, który realnie wzmacnia ochronę dzieci w internecie. ??
? ograniczamy dostęp nieletnich do pornografii online,
? przyspieszamy usuwanie nielegalnych treści, takich jak materiały pedofilskie, oszustwa czy kradzież tożsamości,
? dajemy szkołom…— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) June 2, 2026
Projekt zakłada m.in., że dostawcy treści pornograficznych będą odpowiedzialni za weryfikację wieku użytkowników w inny sposób niż dotychczas stosowana autodeklaracja, według której, aby uzyskać dostęp do pornografii, wystarczy kliknąć okienko z potwierdzeniem ukończenia 18 lat.
Autorzy projektu nie narzucają dostawcom, z jakiej formy weryfikacji wieku mają korzystać – ważne, aby była ona skuteczna, a przy tym nie naruszała prawa do prywatności. Wśród mechanizmów stosowanych na świecie wymieniają m.in. potwierdzanie wieku za pośrednictwem bankowości, weryfikację przez operatorów sieci komórkowych lub przy wykorzystaniu kart kredytowych, a także portfele tożsamości cyfrowej.
Dostawcy, którzy nie spełnią wymogu skutecznej weryfikacji wieku, będą musieli liczyć się z karą finansową nałożoną przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej – od 10 tys. zł do maksymalnie 1 mln zł. Inną możliwą konsekwencją będzie zablokowanie strony na poziomie domeny (ang. Domain Name System – DNS).
Na konferencji po posiedzeniu rządu wicepremier poinformował też o przyjęciu projektu ustawy pozwalającej na szybkie i skuteczne usuwanie treści, które dotyczą między innymi pedofilii, oszustw, kradzieży tożsamości oraz tych wpływających na codzienne funkcjonowanie dzieci w internecie.
Ostateczna decyzja o tym, czy dana treść powinna zniknąć z internetu, będzie należała do sądów.
– To kolejny z tych elementów, który daje takie poczucie bezpieczeństwa i młodszym, i starszym. Wszystkie te treści, które miałyby być usuwane z internetu, będą pod kontrolą sądów powszechnych – podkreślił wicepremier.
Wśród przyjętych przez rząd projektów jest też nowelizacja Prawa oświatowego zakazująca używania telefonów komórkowych przez uczniów w publicznych i niepublicznych szkołach podstawowych zarówno w trakcie lekcji, jak i podczas przerw, także w czasie zajęć edukacyjnych prowadzonych poza szkołą (z wyjątkiem wycieczek szkolnych).
CZYTAJ: Ekspertka z NASK o dostępie dzieci do pornografii. Rząd szykuje nowe przepisy
Przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk podkreślił, że nowe prawo będzie egzekwowane tylko pod warunkiem, że wszyscy uznają je za potrzebne.
– Doświadczenia innych państw i także nasze pokazują, że szczególnie wtedy, kiedy nie akceptujemy jakichś rozwiązań prawnych, to zawsze ktoś znajdzie sposób, jak obejść to prawo. Ale jesteśmy absolutnie przekonani co do tego, że i rodzice, i nauczyciele solidarnie powinni mieć takie narzędzie w postaci prawa, przepisu – powiedział.
Po posiedzeniu głos w sprawie noweli zabrała minister edukacji Barbara Nowacka. Podkreśliła, że propozycja zakłada wyjątki.
– Są to wyjątki dotyczące zdrowia, dotyczące bezpieczeństwa oraz w przypadku, kiedy nauczyciel, nauczycielka zdecydują, że do procesu dydaktycznego lub wychowawczo-opiekuńczego potrzebne jest użycie tego telefonu, będzie takie działanie mogło być możliwe – powiedziała Nowacka.
Zaznaczyła, że zakaz wprowadzony będzie „na wyraźny głos nauczycielek i nauczycieli”. Podobny obowiązuje już w ponad 50 proc. szkół. Dodała, że z badań wynika, iż takie rozwiązanie popiera 85 proc. społeczeństwa.
Zaapelowała do rodziców o kontrolę korzystania z telefonów komórkowych przez dzieci w czasie pozaszkolnym.
Polska Agencja Prasowa / RL / opr. LisA / WM
Fot. pexels.com
