Rywalizacja młodych znawców historii. Finał Olimpiady Solidarności w Lublinie [ZDJĘCIA]

EAttachments957167754410a95adcdf27839a3457f7a14eb74 xl 1

W Lublinie odbył się finał ogólnopolskiej „Olimpiady Solidarności. Dwie dekady historii”. Po raz jedenasty młodzież z całego kraju zaprezentowała swoją wiedzę z zakresu historii Polski od 1970 do 1989 roku, bohaterów „Solidarności” czy miejsc związanych z obaleniem komunizmu.

– Prace konkursowe były na bardzo wysokim poziomie i pokazały także problemy współczesnej młodzieży – mówi prezes Zarządu Fundacji Centrum Solidarności, Danuta Kobzdej. – Jeśli chodzi o te filmy i tematy, które były, to z trzech tematów, które zaproponowaliśmy, najwięcej uczniów, bo w zasadzie 80%, wybrało temat „Wyzwania młodzieży lat 70. XX wieku i młodzieży lat 20. XXI wieku”, czyli wyraźnie widać, że oni też mają potrzebę mówienia o swoich problemach i o tym, czym oni dzisiaj żyją i że sobie z tym nie radzą. To bardzo mocno wybrzmiało w tych filmach. Oczywiście jest mowa o tych wszystkich mediach społecznościowych, których jest tak dużo, tego całego nadmiaru, który mamy dzisiaj i z którym oni się mierzą i w gruncie rzeczy mają też problem wyboru, mają też problem identyfikowania, gdzie jest prawda. Jest cała masa fake newsów w internecie itd. Mają problem z samotnością, czyli są w sieci razem, ale tak naprawdę nie ma relacji. I cała masa innych problemów.

– Razem z grupą wybraliśmy temat numer dwa, ponieważ uznaliśmy, że najbardziej do nas pasuje – mówi Kinga Nowakowska, reprezentantka województwa łódzkiego z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łęczycy. – Chcieliśmy przedstawić młodzież obecną i wcześniejszą. Obecnie mamy taki problem, że dużo młodzieży po prostu siedzi w telefonach. Uznaliśmy, że to jest dużym problemem. Nasz film skupił się na tym, że młodzież obecna i młodzież przeszła chciała po prostu zaistnieć, chciała wiedzieć, kim jest, znaleźć swoją tożsamość. We wcześniejszych latach ograniczała to cenzura. Nie można było wypowiedzieć tego, co chcieliśmy, nie można było się sprzeciwić, a obecnie możemy to zrobić, ale jednocześnie ograniczają nas social media, w których jest dużo hejtu, jest dużo osób, które negują to, co mówimy, nasze zdanie, więc ten temat poruszyliśmy w naszym filmie.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

– Nacisk był kładziony na całą historię tego dwudziestolecia, która doprowadziła do zmian demokratycznych w Polsce – mówi Tomasz Posadzki, wiceprezes Fundacji Centrum Solidarności. – Pytania są rozbudowane, aspektów jest wiele. Mówiąc wprost, myślę, że dla przeciętnego Polaka ta wiedza, którą dysponują ci młodzi ludzie, uczniowie, jest imponująca.

– Odnalazłem się dobrze. Wydaje mi się, że pomógł mi w tym też kontakt z moimi dziadkami, z osobami starszymi czy też z osobami, które udzieliły nam wywiadów, czyli świadkami historii, osobami, które tworzyły tę historię i były jej realną częścią – mówi Szymon Gomółka z I Liceum Ogólnokształcącego w Radzyniu Podlaskim. – To jest bardzo ważne, bo nie patrząc na przeszłość, nie będziemy dobrze realizowali przyszłości. Historia się powtarza i gdy będziemy to ignorować, to będzie dochodziło do podobnych rzeczy w przyszłości, a do tego nie może dojść.

– Młodzież odegrała bardzo dużą rolę, dlatego że wspomagała tych, którzy strajkowali – wskazuje Danuta Kobzdej. – Jeśli mówimy o młodzieży szkolnej, tutaj bardziej myślę oczywiście o studentach, ale też młodzież licealna była zaangażowana, choćby uczestniczyła w akcjach ulotkowych itd. Natomiast oczywiście młodzież organizowała się też w ruchach, takich jak Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Ruch Młodej Polski. To była młodzież i licealna, i studencka, młodzi adepci różnych kierunków studiów. Cały proces tworzenia tych różnych organizacji, a potem wspieranie strajku solidarnościowego, bo oni byli obecni. Sukcesem tego okresu było to, że oni się wszyscy połączyli, czyli była młodzież, byli studenci, byli robotnicy i byli intelektualiści. Myślę, że ta solidarność międzyludzka spowodowała, że udało się pokonać tego potwora.

CZYTAJ: Młodzi opowiadają o czasach PRL. Finał ogólnopolskiej olimpiady w Lublinie [ZDJĘCIA]

Czy można powiedzieć, że dzięki takim inicjatywom przekazujemy to dziedzictwo i zachęcamy młodych, żeby tak działać?

– Tak, oczywiście, mam taką nadzieję, że przekazujemy – mówi Danuta Kobzdej. – Ale jeśli w tych dziesięciu edycjach, które już się odbyły, a teraz jedenasta, wzięło udział  40 tysięcy osób na tym poziomie podstawowym, one już jakąś wiedzę mają. Natomiast ci, którzy dobrnęli do finału, to są przyszłe elity tego kraju, obojętnie, czy będą lekarzami, inżynierami, czy historykami. Wydaje mi się, że to jest ważna, cenna inicjatywa. Zachęcałabym wszystkich, żeby brali udział w takich inicjatywach i żeby organizowali tego typu przedsięwzięcia lub podobne, mówiące o tym okresie historycznym, bo jak wiadomo, wiedza młodych ludzi aż taka wielka nie jest.

Łącznie w 11. „Olimpiadzie Solidarności. Dwie dekady historii” wzięło udział ponad 3 tysiące uczniów z całej Polski. Spośród nich wyłoniono 48 finalistów. Pierwsze miejsce zajął zespół z województwa śląskiego, na drugim znalazł się zespół z województwa wielkopolskiego, a na trzecim z województwa kujawsko-pomorskiego. Nagrodę specjalną, po raz pierwszy ufundowaną przez Fundację Janusza Krupskiego, otrzymała Maja Kapusta z województwa małopolskiego. Janusz Krupski był związanym z Lublinem i Katolickim Uniwersytetem Lubelskim  opozycjonistą antykomunistycznym. Zginął w katastrofie smoleńskiej.

InYa / opr. WM

Fot. Magdalena Michalew 

Exit mobile version