Gmina Ludwin przygotowuje się do rozpoczęcia nowego sezonu turystycznego. To tutaj zlokalizowane jest jedno z najczystszych polskich jezior – jezioro Piaseczno.
Nic więc dziwnego, że w lecie w gminie Ludwin nad tutejszymi jeziorami wypoczywa nawet 20 000 osób – o czym z wójtem gminy Andrzejem Chabrosem rozmawia reporter Radia Lublin, Sebastian Pawlak.
Nie ma wątpliwości, że gminę Ludwin można nazwać „bramą” Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Już niedługo rozpocznie się kolejny sezon turystyczny. Znalazłem informację, że w lecie wypoczywa tu nawet 20 tysięcy osób.
– Co roku cieszymy się z obecności wielu turystów, którzy przyjeżdżają na teren gminy Ludwin, czy to na teren swoich działek rekreacyjnych, ale także nad nasze jeziora, aby odpoczywać tutaj, na naszym terenie. Cieszymy się z tego i zawsze staramy się przygotowywać do tego sezonu tak, aby jak najwięcej tych turystów przyjeżdżało, i aby ten ruch turystyczny był prowadzony sprawnie.
Panie wójcie, jakich turystów oczekujecie? Rodziny z dziećmi czy młodych imprezowiczów?
– Tutaj raczej na naszym terenie kiedyś staraliśmy się oszacować ten wizerunek turysty i to są raczej rodziny z dziećmi, chociaż osoby młode też zawsze znajdą coś dla siebie. Mamy wiele starszych osób też, które przyjeżdżają od wielu, wielu lat na działki, zapraszając też znajomych, krewnych i wnuki.
Pojezierze kusi czystymi jeziorami, z których każde ma swoją specyfikę. Jezioro Rogóźno, Dratów — ulubione miejsca do wędkowania, a jeziora Piaseczno, Łukcze i Zagłębocze odwiedzane są głównie przez miłośników kąpieli i sportów wodnych.
– Każde jezioro, tak jak powiedział pan redaktor, ma swoją specyfikę. To są bardzo czyste jeziora, bardzo naturalne i nawet udało mi się spotkać turystów z Poznania, Krakowa, a nawet Katowic, którzy przyjeżdżali tutaj, bo czytali o tej naturalności i czystości naszych jezior. Każde ma swoją specyfikę. Piaseczno – akurat mamy okres suszy – ale dzięki temu pokazuje coraz więcej swoich pięknych piaszczystych plaż, tak samo Zagłębocze – to jest jezioro stricte turystyczne dla osób, które odpoczywają, korzystają z dobroci tej czystej wody i sportów wodnych. Są też jeziora wędkarskie. Są jeziora takie, które są naturalne. Ludzie przyjeżdżają tam, aby w ciszy wypocząć. Są piękne lasy, bagna, błota i bliskość Poleskiego Parku Narodowego, więc tych atrakcji mamy bardzo dużo.
Dzisiejszy turysta oczekuje spełnienia pewnych standardów: bogatej bazy noclegowej, gastronomicznej, pomostów nad jeziorami, czystych plaż. Jak gmina przygotowuje się i spełnia te oczekiwania?
– Od wielu lat staramy się przebudowywać drogi i budować ścieżki rowerowe. Dzięki zaangażowaniu marszałka województwa lubelskiego oraz dobrej współpracy z powiatem łęczyńskim budujemy drogi. Gmina Ludwin również stara się finansować te inwestycje. Powstają ścieżki rowerowe, przebudowywana jest droga wojewódzka nr 820 w kierunku Sosnowicy. Kolejny etap ścieżek rowerowych będzie otwarty w przyszłym sezonie dla turystów. W tym roku została przebudowana droga przez miejscowość Piaseczno, gdzie powstał także ciąg pieszo-rowerowy. Staramy się również budować drogi dojazdowe. Ubiegamy się o środki europejskie, aby wybudować pomosty i co roku poprawiać bazę turystyczną.
Jeśli chodzi o ścieżki rowerowe, to już z Łęcznej, przez Ludwin, można tutaj dojechać nad jeziora, tak?
– Tak, już z samej Łęcznej możemy wyjechać rowerem i ścieżką rowerową dojechać do jeziora Piaseczno. Niedługo, po przebudowie drogi 820, będzie można tak dojechać do sąsiedniego jeziora Krasne, ale także do Łukcze, Rogóźna i Zagłębocze. Ten ruch rowerowy już się tutaj znacznie ożywił i widzimy wielu turystów na rowerach, a mamy nadzieję, że będzie się rosło na przyszłe lata.
To jest też fajna baza wypadowa do Lublina na przykład dla turysty, który przyjedzie tutaj z drugiego końca Polski.
– Dzisiaj dla miłośników jazdy rowerem to nie jest wcale dużo. Inne zabytki w okolicach, bliskość Zawieprzyc, tych słynnych, legendarnych cerkwi w Dratowie czy innych obiektów – tam również można śmiało dojechać rowerem.
Nie możemy mówić o turystyce wyłączając cały powiat łęczyński. Czy w ogóle powiat łęczyński ma jakąś strategię rozbudowy i rozwoju turystyki?
– Staramy się budować szeroki produkt turystyczny. Nie ograniczałbym się nawet do całego powiatu łęczyńskiego, chociaż to już zaczyna funkcjonować i te oferty są wyświetlane. Te atrakcyjne miejsca są pokazywane, żeby były dostępne. Z sąsiednimi gminami, powiatem parczewskim oraz gminami Uścimów, Sosnowica, Wyryki i Dębowa Kłoda stworzyliśmy strategię współpracy „Leśna Kraina Jezior”, aby pokazywać nasze atrakcje turystyczne. Chcemy, aby ten produkt był jak najszerszy, by turysta przyjeżdżał, nie nudził się u nas i mógł korzystać ze wszystkich uroków naszych miejscowości.
Na czym polega unikalność takiego podejścia do rozwoju turystyki i jakie projekty będziecie realizować? A może już realizujecie?
– Oczywiście chodzi tutaj o szeroko rozumianą infrastrukturę turystyczną, czyli pomosty, ścieżki rowerowe czy place zabaw, które będą rozbudowywane nad jeziorami, bo już są takie, ale też informacja turystyczna. Chcemy stworzyć portal, który będzie pokazywał nasze najpiękniejsze miejsca. Będzie on dostępny dla każdego, aby tak dzisiaj wiadomo w tej erze cywilizacji obrazkowej każdy mógł szybko sprawdzić te miejsca, dojechać do nich, obejrzeć je, a nawet dowiedzieć się, jaka jest tam w tym momencie pogoda.
Wspomniał pan o zabytkach. Rozmawiamy w urzędzie miny, który również jest obiektem zabytkowym.
– Tak, urząd gminy jest obiektem zabytkowym wybudowanym przez Blocha, czyli króla kolei żelaznych, kiedyś dla jego administracji. Udało się go w tym roku wyremontować dzięki środkom z Polskiego Ładu przeznaczonym na zabytki. Inwestujemy również w infrastrukturę społeczną i szkolną. W tym roku wybudowaliśmy dwie sale gimnastyczne przy szkołach podstawowych w Dratowie i Piasecznie, aby nasze dzieci miały taki sam standard jak dzieci z ośrodków miejskich, a może nawet lepszy. Kończymy przebudowę szkoły, w której znajdzie się żłobek, aby zachęcić rodziców i pomóc im w wychowaniu najmniejszych mieszkańców. W ostatnim tygodniu otworzyliśmy także dwie świetlice wiejskie: Dom Tradycji Produktu Lokalnego w Dąbrowie oraz Dom Pamięci Historycznej w Starym Radzicu wraz z remizą OSP. Bo też obserwujemy, że życie społeczne staje się coraz bardziej aktywne. Mamy 11 kół gospodyń wiejskich i dziesięć jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej, które działają bardzo prężnie. Ludzie spotykają się, tworzą warsztaty. Wspomniałem o produkcie tradycyjnym, lokalny, więc mamy nie tylko jeziora, bo na terenie gminy Ludwin mamy świetne domowe makarony, wędliny, ludwiński chleb słynny na całe województwo oraz wiele innych specjałów, które będą i są dostępne dla turystów. W tym roku też mamy taką inicjatywę, aby rozreklamować sielawę – rybę będącą wizytówka Mazur, która żyje w naszych jeziorach. I o tym wiele osób nie wiedziało. Wspólnie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Lubelskiego chcemy zrobić festyn. Pokazać jak ta ryba żyje, jak ją kiedyś przyrządzano. Jest już złożony wniosek przez naszych mieszkańców, aby ją wpisać na listę produktów tradycyjnych województwa lubelskiego i Ministerstwa Rolnictwa. Chcemy, aby to było takim następnym znakiem rozpoznawczym naszej gminy. Myślę, że Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie wciąż jest nieodkrywane. Następni smakosze ryb i osoby zaciekawione czystością, tradycją, ale też i kulinariami przyjadą tutaj, aby spróbować czegoś nowego.
Turyści w gminie Ludwin mogą korzystać z licznych ośrodków wypoczynkowych, pól namiotowych i gospodarstw agroturystycznych.
PaSe / opr. AKos
Fot. Sebastian Pawlak
