Jaka jest przyszłość pracowników Lubelskiego Węgla „Bogdanka” w obliczu transformacji energetycznej? Jakie zadania stoją w czasie tych zmian przed władzami centralnymi i samorządami? Zbadali to analitycy Fundacji Instrat. Badania wykazały duży niepokój górników o przyszłość jednego z największych przedsiębiorstw w powiecie.
CZYTAJ: Oblał benzyną i podpalił młodego mężczyznę. 47-latek usłyszał zarzuty
– Było to badanie jakościowe polegające na pogłębionych wywiadach – mówi w rozmowie z Radiem Lublin jedna z autorek Iwona Bojadżijewa. – Słowo klucz, które dobrze podsumowuje wynik naszych rozmów, to jest niepewność. Górnicy przede wszystkim nie wiedzą, jaka przyszłość ich czeka. Jakie będą losy zakładu, kiedy zostanie zamknięty i co z nimi. Czy będą mogli tu zostać, czy będą musieli emigrować, czy będą miejsca pracy. To powoduje taki lęk o przyszłość, niepewność co do możliwości zapewnienia bytu sobie, swojej rodzinie. Dlatego bardzo potrzebny jest harmonogram zmian. Tak żeby każdy mógł się przygotować. O ile transformacja energetyczna jest oceniana na ten moment bardzo negatywnie przez górników, oni nie mają zaufania do kolejnych ekip rządzących co do tego właśnie jak podejdą do tego tematu i jaką przyszłość tutaj też zaprojektują dla Bogdanki, o tyle nie odrzucają transformacji z góry. Oni wiedzą, że następują zmiany technologiczne, że pewne technologie gdzieś tam odchodzą do przeszłości. Jednak domagają się w zamian konkretów. To znaczy nowych miejsc pracy, które będą miejscami pracy o stabilnym charakterze, z dobrym wynagrodzeniem, które będą tutaj lokalnie, ponieważ jest bardzo silna niechęć też do migracji takiej zarobkowej. Ludzie czują się związani z powiatem łęczyńskim i chcą tutaj zamieszkać, ponieważ żyje im się dobrze. Są też dumni z tego, że pochodzą z tego regionu – dodaje.
– Bogdanka w tym momencie jako spółka zatrudnia ponad 6 tysięcy osób – zaznacza analityczka Fundacji Instrat, Karolina Walat. – Jest bardzo też dużo firm, które są zależne od funkcjonowania Bogdanki. Są to firmy okołogórnicze, ale także jak mówili o tym nasi rozmówcy, to nie są tylko firmy okołogórnicze, ale także wszystkie usługi, sklepy, które napędzane są przez wysokie wynagrodzenia górników, ale także przez wszystkich innych mieszkańców. Dlatego tak ważne wydaje się zidentyfikowanie także tych potencjalnych połączeń, które z Bogdanką są. Mówimy także tutaj o wysokich wpływach podatkowych do gmin, które także odczują stratę w momencie, w którym Bogdanki nie będzie. Mówimy także o takich rzeczach, jak na przykład sport, który także sponsorowany jest przez Bogdankę. Tutaj szczególnie myślę o Górniku Łęczna, który także jest ważnym elementem społeczności lokalnej. Nie tylko w kontekście sportu i rozrywki, ale także w kontekście tożsamości i budowania wspólnoty – dodaje.
– Transformacja energetyczna jest potrzebna, bo wszyscy chcemy żyć w lepszym środowisku, w czystszym środowisku i chcielibyśmy mieć tańszą energię – tłumaczy poseł z ramienia Platformy Obywatelskiej Krzysztof Bojarski. – Natomiast ona stwarza zagrożenie niewątpliwie dla takich pracodawców jak Bogdanka, bo tutaj podstawowym paliwem jest węgiel. Teraz z jednej strony wydaje się, że zmienia się troszeczkę już w Unii Europejskiej patrzenie na tempo transformacji. Nie tyle na samą transformację, bo do celów oczywiście wszyscy chcemy dojść, tylko tempo, w którym powinna się odbywać. Tutaj wydaje się, że to tempo z jednej strony spowolni, co da czas na też transformację taką ekonomiczną, społeczną w danych obszarach, w których powstały te zagrożenia. Powinny się też znaleźć środki z Unii Europejskiej, tak abyśmy mogli wesprzeć tutaj rozwój innych dziedzin przemysłu, możliwości stworzenia innych miejsc pracy. Ale z drugiej strony ja patrzę też na Bogdankę i na węgiel z Bogdanki jako element bezpieczeństwa energetycznego w Polsce, bo wszyscy doskonale wiemy, że nie mamy innych paliw energetycznych poza węglem. Ostatni czas, trudny, bo wojna w Iranie, wojna na Bliskim Wschodzie, pokazała, że nagle ceny tych paliw, na które chcemy dzisiaj stawiać jako paliwa przejściowe, czyli gazu, skaczą do góry wielokrotnie. (…) Zawsze jestem zwolennikiem takiego rozsądnego działania. Nie lećmy bardzo szybko do przodu, nie zabezpieczając się na wypadek właśnie takich zmian. Więc z jednej strony idźmy w stronę transformacji energetycznej, z drugiej zabezpieczmy się pod względem bezpieczeństwa energetycznego, jeżeli chodzi o Polskę i stwórzmy możliwości przetransformowania się tych regionów, które są oparte o takie zakłady jak Bogdanka – dodaje.
POSŁUCHAJ CAŁEGO MATERIAŁU DŹWIĘKOWEGO:
Cały raport jest dostępny na stronie instrat.pl. Dokument oraz płynące z niego wnioski zostaną przekazane przedstawicielom rządu.
InYa / opr. PaW
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
