Polska jest jednym z najczęściej atakowanych cyfrowo krajów na świecie. To, że na co dzień nie widzimy efektów tych ataków, oznacza, że przestępcom nie udaje się skutecznie złamać zabezpieczeń. Ale narażeni jesteśmy wszyscy – zarówno w skali globalnej jako kraj, jak i każdy z nas indywidualnie.
O najważniejszych wyzwaniach technologicznych rozmawiali uczestnicy konferencji „IT Unplugged” w Lublinie. Jednym z nich jest budowanie odporności na cyberataki. Jak stwierdził prezydent Lublina Krzysztof Żuk, jest to nieustanny wyścig zbrojeń.
CZYTAJ: Lubelski Kurator Oświaty zatrzymany przez CBA
– To, czy jesteśmy jako państwo, jako miasto odporni, to pokazuje praktyka. Na razie tak, jesteśmy dobrze zabezpieczeni, ale dokonuje się też swoisty wyścig technologiczny i ci, którzy próbują włamać się do naszych baz danych przecież nie pozostają tylko w obszarze tych rozwiązań i tych technologii, którymi dysponujemy, więc ta współpraca z Ministerstwem Cyfryzacji, z NASK-iem, którą mamy, daje nam możliwość stałego uzupełniania wiedzy i rozwiązań czy mechanizmów, które tę odporność budują. Na dziś mogę powiedzieć: tak, Lublin ma stworzoną, dzięki współpracy z administracją rządową, odporność w temacie cyberbezpieczeństwa. Możemy się czuć pewnie – podkreśla prezydent Krzysztof Żuk.
Przy rozmowach o odporności państwa, samorządu czy instytucji nie można zapominać o tym, że w każdym z tych miejsc są konkretni ludzie, którzy popełniają błędy – mówi prezes Wyżyny Przemysłowej, Robert Bronisz. – Cały czas Polska jest atakowana, więc to nie tylko Polska jako twór, to są osoby, które stoją w agendach rządowych czy firmach, które dostarczają coś do rządu. Te osoby też musza dbać o to bezpieczeństwo, a na sam koniec i tak zawsze wychodzi, że najsłabszym ogniwem jest człowiek, więc najzwyczajniej w świecie cały czas powtarzanie tej informacji, jak się zabezpieczać, jest ważne, bo niestety statystyki mówią, że nie do końca jest z tym tak dobrze, jak mogłoby być.
A przykładów takich błędów nie brakuje.
– Często wynikają one z nieprzestrzegania procedur – wskazuje Krzysztof Gałach z Ministerstwa Cyfryzacji. – O ile to bezpieczeństwo zewnętrzne jest ważne, to ważne jest też edukowanie społeczeństwa, żeby nie było takiej sytuacji, że na przykład jakiemuś pracownikowi niższego szczebla wyciekło jakieś hasło do służbowych zasobów, do których tego hasła nie powinien w ogóle mieć. Bo zdarzają się też takie sytuacje, nie wspominając nazw organizacji, że zasoby wyciekły, a nie powinny były wyciec, bo na przykład były to dane osobowe – mówię to na przykładzie jednej z uczelni kilka lat temu. My dbamy o to, żeby ci przedstawiciele mieli takie kompetencje, żeby nie dochodziło do takich sytuacji.
CZYTAJ: Zabójstwo w Białej Podlaskiej. Trwa obława [ZDJĘCIA, WIDEO, AKTUALIZACJA]
Specjalista branży IT Sławek Sobótka zwraca też uwagę na korzystanie ze sztucznej inteligencji. Zdarzają się przypadki, że pracownicy chętnie wspomagają się działaniem AI i udostępniają jej całe bazy danych.
– Oczywiście, że dane wyciekają – mówi Sławek Sobótka. – Jest tutaj ogromna indolencja laików. Nie mają pojęcia, co my możemy wywnioskować na podstawie nawet ich zachowania. Nawet wklejanie prywatnych dokumentów czy baz danych to jest już ogromne naruszenie bezpieczeństwa, ale sztuczna inteligencja potrafi nawet na podstawie ruchów palca na gładziku, gdy używamy komputera, wywnioskować, co jedliśmy na śniadanie, kiedy jedliśmy śniadanie, wywnioskować, że mamy jakiś profil cukrowy -i wtedy wie, że za dwie godziny będziemy mniej inteligentni po takim śniadaniu i wtedy zaserwuje nam reklamy i wie, że wtedy kupimy.
W ubiegłym roku liczba incydentów w Polsce związanych z cyberbezpieczeństwem wzrosła o 140 procent. W sumie zgłoszono ponad 680 tysięcy takich przypadków.
Konferencja „IT Unplugged” odbywa się w Lublinie po raz drugi. A może najbezpieczniej, zgodnie z tytułem konferencji UNPLUGGED, się czasem odłączyć.
MaK/ opr. DySzcz
Fot. pexels.com
