Lublin walczy z hejtem wśród dzieci i młodzieży

EAttachments9593860ebb3c365c9ebe81b77e30cef6b9367d0 xl

Dzieci potrafią być… okrutne. Wiedzą o tym doskonale rodzice tych najmłodszych, które stały się ofiarami hejtu w szkole czy innej grupie rówieśniczej. Dlatego w Lublinie trwa kampania społeczna „Hejt – Reaguj! Nie bądź obojętny! Dołącz!”. Jej celem jest przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej i cyberprzemocy. O szczegółach Magdalena Kowalska.

Kiedyś dzieci przezywały się na podwórku, a szkolny konflikt mijał w ciągu weekendu. Dziś uczniowie wykluczają się z klasowych grup i blokują na czatach, odcinając od informacji. – W skrajnych przypadkach umieszczają obraźliwe ogłoszenia na portalach sprzedażowych, w których informują o możliwości sprzedaży nielubianego rówieśnika – mówi dyrektor Centrum Interwencji Kryzysowej w Lublinie Agnieszka Zielińska-Bucior. – W lubelskich szkołach zjawisko hejtu jest powszechne. Nie tylko w szkołach, ale przede wszystkim możemy zobaczyć to w mediach społecznościowych. Rzeczywiście w ostatnim okresie coraz więcej pojawia się takich sytuacji, gdy dzieci przerabiają zdjęcia, umieszczają w internecie. Ostatnio też wystawiają na sprzedaż. Dzieci nie zdają sobie sprawy z tego, jakie to rodzi skutki, nie tylko psychologiczne, ale też prawne.

A hejterzy nie potrzebują wiele. Czasem wystarczy jedno zdjęcie zamieszczone nawet nie przez samo dziecko, a przez jego rodziców. – Może to być wakacyjna fotografia z wizerunkiem naszego dziecka, którą w dobrej wierze chcieliśmy się podzielić na portalu społecznościowym – uzupełnia zastępca dyrektora Centrum Interwencji Kryzysowej w Lublinie Adam Mołdoch. – Wstawiając zdjęcia na portale społecznościowe, zastanówmy się przede wszystkim, czy chcemy tego. To, że jedziemy na wakacje, że jesteśmy z dziećmi, że miło spędzamy czas, że jesteśmy czy to nad morzem, czy w górach, to jest nasz prywatny czas, który powinniśmy sobie cenić, ale powinniśmy także cenić naszą prywatność. Dziecko za rok, za dwa, za ileś lat też zechce wejść w dorosłość, zobaczy siebie być może w sytuacji niekomfortowej. Pamiętajmy też o tym, że nie każdy może nam dobrze życzyć i są osoby, które z pewnością zechcą wykorzystać wizerunek naszego dziecka. Więc zachęcam, żebyśmy się wykazali tutaj dużą refleksją, czy aby na pewno chcemy tego typu treści umieszczać, zwłaszcza z wizerunkiem osób małoletnich.

CZYTAJ: Pierwszy krok do Europejskiego Miasta Sportu 2028. Lublin złożył zgłoszenie

– Hejt ma ogromne konsekwencje i właśnie to chcieliśmy uświadomić naszym uczniom, biorąc udział w kampanii społecznej „Hejt – Reaguj!” – wskazuje dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 20 w Lublinie, Kinga Ostrowska. – Dla mnie jako dla dyrektora szkoły najważniejsze jest to, aby młody człowiek, którego kształtujemy, wiedział, jakie są skutki hejtu. Ale też pamiętajcie, że w szkole również są ofiary tego hejtu. Zależało nam na tym, aby udzielać też pomocy psychologicznej, pedagogicznej tym osobom, które go doświadczyły, bo my dorośli sobie nie radzimy z hejtem, a dzieci tym bardziej. Tak naprawdę jak uratujemy nawet jedno dziecko, to już jest wielki sukces. Ale najważniejsze jest, żeby mówić o hejcie, żeby nie udawać, że go nie ma. Dzisiaj każda klasa ma swoją grupę, do której my dorośli nie mamy dostępu i co się dzieje na tych grupach, potem widzimy efekty różnych niebezpiecznych zachowań, załamań nerwowych.

Kampania realizowana jest w 9 szkołach, a jej elementem były spotkania z psychologiem i pedagogiem. – Dostępny jest też specjalny telefon zaufania – przypomina zastępczyni prezydenta Lublina, Anna Augustyniak. – Chcemy pomagać osobom, które doznały hejtu. Centrum Interwencji Kryzysowej, oprócz swoich codziennych działań, dysponuje też telefonem zaufania, który jest dostępny cały czas. Chcemy zwrócić uwagę naszemu społeczeństwu, że w każdej chwili można zadzwonić, dowiedzieć się, dopytać o różne rzeczy, zgłosić różnego rodzaju problemy. Po to jesteśmy.

W Lublinie od kilku miesięcy trwają też działania w ramach kampanii #LublinNieHejtuje, której celem jest budowanie kultury szacunku, empatii i odpowiedzialności za słowo.

Według raportu „RÓWIEŚNICY 2026” Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę aż trzy czwarte polskich uczniów deklaruje doświadczenie cyberprzemocy ze strony rówieśników. 

MaK / opr. WM

Fot. pexels.com

Exit mobile version