Kot w silniku, zaskroniec na posesji i sarna w studzience. Nietypowa doba lubelskich strażaków

EAttachments9606146b3ca03a3db09314bb51e1e4cf301bc7a xl

Kilka nietypowych interwencji odnotowali podczas minionej doby lubelscy strażacy. Większość dotyczyła… zwierząt.

Na stacji paliw w miejscowości Strupin Mały w powiecie chełmskim strażacy ratowali kota, który utknął w… komorze silnika samochodu. Zwierzę po udanej akcji ratowniczej oddaliło się z miejsca całe i zdrowe. 

W Ostrówku w powiecie lubartowskim strażacy interweniowali po wezwaniu o ogromnym wężu na posesji. Jak się okazało był to duży zaskroniec, który został schwytany i przewieziony do lasu – informuje dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

W Piotrowicach w powiecie lubelskim strażacy pomagali wyciągać sarnę, która wpadła do głębokiej na 3 metry studzienki instalacyjnej. 

CZYTAJ: Ekstremalne upały w Polsce. Zostanie pobity ponad 100-letni rekord?

Mniej szczęśliwie skończyła się podróż i zderzenie z łosiem dla dwóch osób podróżujących samochodem osobowym w m. Leokadiów na krajowej drodze nr 12. Łoś nie przeżył, a dwie osoby trafiły do szpitala. 

Strażacy pomagali także kobiecie ściągnąć obrączkę ze spuchniętego palca – obrączka została przecięta – a także wyjeżdżali do kilkudziesięciu zgłoszeń do czujek tlenku węgla. – W taką pogodę czujki uruchamiają się, czasem są też problemy z piecykiem – mówi dyżurny KW PSP.

PaSe / opr. LisA

Fot. xulescu_g, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

 

Exit mobile version