Już za kilka dni startują piłkarskie mistrzostwa świata. 48 reprezentacji w 104 meczach powalczy o najcenniejsze trofeum. Rywalizacja odbędzie się na szesnastu stadionach w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.
O czekających nas emocjach bez reprezentacji Polski z lubelskim dziennikarzem Kacprem Ciukszą rozmawiał Patryk Jakubczak.
Mam wrażenie, że u nas w Polsce nie odczuwamy atmosfery związanej z mistrzostwami świata. Dlaczego?
– Myślę, że odpowiedź jest prosta – Polski na Mundialu nie będzie. Nie ma reklam w telewizji, telewizje nawet nie wysyłają komentatorów od razu na mundial – stwierdza Kacper Ciuksza.
Będzie to pierwszy mundial, na którym wystąpi 48 ekip. Jak oceniasz tę decyzję?
– Dużo meczów, dużo drużyn, które chyba nie do końca zasługują, żeby być na mundialu. To rozszerzenie jednak zabiera trochę prestiżu tym rozgrywkom. Z drugiej strony zespoły, które tak naprawdę nie miały zbyt wielu szans, żeby w poprzednich latach się dostać, teraz zagrają. To będzie dla nich super historia. Ale jednak mundial powinien być elitarny. Nie wiem, czy ktoś będzie zarywał noc, żeby obejrzeć Wyspy Zielonego Przylądka. Z całym szacunkiem, ale to nie są piłkarskie potęgi. Choć okazuje się, że Polska też nie jest piłkarską potęgą, bo takie zespoły są na mundialu, a Polski i Włoch nie ma. Zobaczysz może kilku ciekawych zawodników, których normalnie byś nie zobaczył, ale to nie jest w porządku – uważa Kacper Ciuksza.
Ale z drugiej strony mam z tyłu głowy historię Kostaryki z 2014 roku w grupie z Urugwajem, Anglią i Włochami, a Kostaryka wygrywa i robi show też w fazie pucharowej.
Gospodarzami mistrzostw będą Stany Zjednoczone, Kanada i Meksyk.
– To tak naprawdę jest mundial Stanów, reszta jest trochę na dokładkę. Patrząc na to, że mieliśmy 4 lata temu Katar, mundial bardzo kompaktowy, teraz kilometrów do pokonania będzie zdecydowanie więcej. Podróże pewnie będą trudne. Dla wielu zespołów to będzie problematyczne, żeby się przemieszczać między miastami – te metropolie w Stanach są od siebie oddalone dość sporo. Dla kibiców to też jest trudne. Widziałem poza tym, że zazwyczaj stadiony w Stanach są na obrzeżach miast, więc kibice nie mają szansy dotrzeć tam komunikacją miejską, podmiejskimi pociągami, tylko trzeba się wszędzie udawać samochodem albo taksówką. Stadiony w Stanach są bardziej przystosowane jednak do czegoś innego niż piłka nożna. Teraz tam trawa jest kładziona z rolek. Ona nie dojdzie do czasu mundialu, nie będzie w takim dobrym stanie. Nie wiem, czy Stany to jest wymarzony gospodarz. Choć pewnie się okaże, że to będzie zrobione z pompą, jak wszystko w Ameryce, co jest związanego ze sportem.
Kto według ciebie wygra ten Mundial?
– Myślę, że może to być na przykład Portugalia. Nie jestem kibicem Cristiano Ronaldo, jednak to jest jego last dance i to byłaby historia dość bajkowa, gdyby on wygrał. Ale Portugalia naprawdę ma mocny zespół. Tu już nawet nie chodzi o Ronaldo. Myślę, że Ronaldo może być nawet słabszym ogniwem portugalskiej kadry. Zastanawiałem się też nad jednym takim mniej oczywistym zespołem, o którym mam wrażenie, że się zapomina. To jest Holandia. Przecież na poprzednim mundialu odpadła z Argentyną i to rzutem na taśmę. Na Euro była w półfinale. Oni mają cały czas mocnych piłkarzy, zespół, który stara się iść do przodu.
Cała rozmowa w materiale audio:
W meczu otwarcia 11 czerwca Meksyk na Estadio Azteca zmierzy się z RPA. Spotkanie rozpocznie się o 21:00. Z kolei w nocy z czwartku na piątek w drugim meczu Czechy na Estadio Akron w Guadalajarze zagrają z Koreą Południową.
PJ
Fot. PAP/EPA/GREG M. COOPER
