Dziś niewiele osób o niej pamięta, a w latach 70. śpiewała nawet funk i to naprawdę całkiem niezły. Zaczynała od bigbitu, potem śpiewała jazz i właśnie romansowała z soulującym śpiewem. Była też jedną z największych gwiazd Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Ta wyjątkowa artystka, nasza dzisiejsza bohaterka, nazywa się Irena Woźniacka.
Zaprasza Maks Wieczorski.
Fot. YouTube screen
