Walczyli do końca. Lubelscy siatkarze wicemistrzami Polski [ZDJĘCIA]

EAttachments9505831deb5a576bc3fc734edce46e9772c28bc xl

Siatkarze Bogdanki LUK Lublin nie obronili złota mistrzostw Polski. W piątym, decydującym meczu finałowej rywalizacji przegrali z Aluronem CMC Wartą Zawiercie 1:3 i w serii do trzech zwycięstw ulegli rywalowi 2:3.

Lublinianie świetnie zaczęli mecz. W pierwszym secie właściwie zdmuchnęli Zawiercian, zwyciężając 25:15. W drugim wydawało się, że będą kontynuować swoją dobrą passę, lecz seria błędów w końcówce sprawiła, że przegrali 25:21. Trzecia partia była niemal dokładnym rewersem pierwszej, bo tym razem do gospodarze absolutnie dominowali – 14:25. W czwartym secie gracze Bogdanki LUK odzyskali animusz, jednak końcówka znów należała do gospodarzy 21:25.

Nie ma złota, jest „tylko” srebro, które jest i tak wielkim sukcesem, zwłaszcza w kontekście naznaczonego kłopotami sezonu Lublinian. 

ZOBACZ ZDJĘCIA: 

Mimo niepowodzenia w ostatnim spotkaniu sezonu dumy z dokonań swojej drużyny nie ukrywa trener Lublinian Stephane Antiga: – Jestem dumny z tego, że walczyliśmy, że graliśmy na takim poziomie i że wygraliśmy Superpuchar i Puchar Polski. Było też bardzo dobra Liga Mistrzów. To był świetny sezon. Chociaż mógłby być historyczny sezon, to był „tylko „świetny sezon.

Aluron w finale PlusLigi zagrał po raz trzeci z rzędu, ale po złoto sięgnął po raz pierwszy. – To wielka radość – przyznaje libero Zawiercian Jakub Popiwczak: – Bardzo się cieszę, że to się wydarzyło. Jestem osobiście wniebowzięty, ale jestem też przede wszystkim szczęśliwy ze względu na to całe środowisko, na tych ludzi. Bo tutaj czuć było ogromny głód, pragnienie tego zwycięstwa. I mamy to. Wielu sportowców przez całe życie pracuje, żeby móc grać w takich meczach, żeby móc świętować na koniec. Jestem naprawdę megawdzięczny, że mogę być tu i cieszyć się w tym momencie.

Mimo porażki lubelscy kibice nie są rozczarowani: – Jest troszkę nostalgia, ale i tak uważam, że nasi chłopcy są naprawdę rewelacyjni. Cieszę się, że tu byłam. Ja wiem, że im jest bardziej chyba smutno, bo chcieli dla nas wygrać. Bo jak często powtarzają, wygrywają też dla kibiców. Gratulujemy srebra! Przy tych rzeczach, które spotkały tę drużynę – mówię o kontuzjach, niedyspozycjach – to jest duma.

– Zawiercianie zasłużyli na ten sukces – mówi kapitan Bogdanki Marcin Komenda. -Oczywiście że dzisiaj jesteśmy rozczarowani, bo każdy z nas marzył o złotym medalu, natomiast Zawiercie zasłużyło na to mistrzostwo swoją postawą przez cały sezon. Naprawdę dzielnie walczyliśmy. Mieliśmy jakieś problemy, natomiast nie można się tym tłumaczyć. Zrobiliśmy co mogliśmy, żeby ten medal wywalczyć. I ja go doceniam. Jestem bardzo dumny z drużyny, bo myślę, że ten sezon był naprawdę dobry. Wygraliśmy Superpuchar, Puchar Polski, w lidze mamy drugie miejsce. Doceniajmy to, bo ta liga jest tak wymagająca, że wiele zespołów marzyło o srebrnym medalu.

Ze srebra cieszy się atakujący Lublinian Kewin Sasak: – Jestem dumny, że kolejny rok z rzędu gramy w finale i w tym finale walczymy, bo musiał zadecydować piąty mecz. Myślę, że było to bardzo wyrównane widowisko, czasami może nawet niespodziewanie, bo jeden mecz 3:0, drugi mecz 0:3. Ale granie na najwyższym poziomie tym się cechuje, że jeśli zdarzą się małe mankamenty, niedociągnięcia, problemy, to druga drużyna to wykorzystuje. Dzisiaj graliśmy fenomenalnie pierwszego seta, później punkt za punkt, gospodarze poczuli krew i już było bardzo ciężko.

ZOBACZ ZDJĘCIA: 

Porażka w finale smuci, ale za nami znakomity sezon – podkreśla prezes lubelskiego klubu Maciej Krzaczek: – Na pewno dzisiaj nie ma pełni euforii – po prostu przegraliśmy mecz finałowy. Ale to szczęście na pewno przyjdzie, bo mamy niesamowity sezon. Myślę, że większość drużyn plusligowych chciałaby osiągnąć tyle, co my. Pomimo  kontuzji, różnych przeciwności, perypetii, które nam trochę przeszkadzały w skoncentrowaniu się na grze, mamy srebro. Medalu tego koloru jeszcze nie mieliśmy, więc się też z tego cieszymy.

Drugi trener Bogdanki Maciej Kołodziejczyk żałował, że po wygranej pierwszej partii decydującego spotkania jego drużyna nie potrafiła utrzymać wysokiego poziomu gry: -Dobrze zaczęliśmy ten mecz. Pierwsza partia była pod pełną naszą kontrolą, natomiast od drugiego seta, który też był wyrównany, kontrola nad meczem przeszła na zespół z Zawiercia. Rywale zagrali bardzo dobre zawody. My oczywiście zostawiliśmy wszystko co mieliśmy na parkiecie, ale dzisiaj musimy pogratulować drużynie Aluron CMC Warta Zawiercie.

– Daliśmy z siebie wszystko – podkreśla atakujący Mateusz Malinowski. – Zrobiliśmy co w naszej mocy. Może wypuściliśmy trochę jednego seta u nas, może tutaj przekonująco wygraliśmy pierwszego seta, ale Zawiercie mocno grało przez cały mecz. Nam się zdarzały momenty, a oni potrafili utrzymać wysoki poziom znacznie dłużej aniżeli my, więc zasłużenie wygrali.

– To był morderczy sezon, teraz trzeba się cieszyć – dodaje Marcin Komenda. – Było bardzo dużo meczów, bardzo dużo wyjazdów, ale takie jest nasze życie. Taka jest nasza praca, więc akceptujemy to. Myślę, że teraz będziemy mogli celebrować srebrny medal, bo mi już złość przeszła.

W bieżącym sezonie Bogdanka LUK Lublin poza srebrem mistrzostw Polski sięgnęła też po krajowy Puchar i Superpuchar.

Zaś Warta zdobyła mistrzowski tytuł po raz pierwszy w historii.

JK / opr. ToMa

Fot. Iwona Burdzanowska 

Exit mobile version