Mylące ceny w sklepach. UOKiK sprawdza skargi klientów

shopping 2411667 1280 1 2024 01 18 174024

Ewentualne nieprawidłowości przy promocjach „wielosztukowych” sprawdza Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Chodzi o wprowadzanie klientów w błąd.

Kto znalazł się pod lupą urzędników? 

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi na razie postępowanie wyjaśniające. Jak przypomina Małgorzata Cieloch z UOKiK-u, po skargach samych klientów są nim objęte największe sieci handlowe w Polsce. – Biedronka, Lidl, Kaufland, Żabka, Dino, Netto oraz Auchan. Sprawdzamy, jak klienci sieci handlowych są informowani o cenach produktów. To są ceny tzw. wielosztuk, wielopaków, czyli chodzi o sytuację, w której sprzedawca łączy kilka produktów, mówiąc o tym, że jest to atrakcyjna dla konsumenta oferta i tak ją też prezentując. Sprawdzamy, czy podczas tej prezentacji oferty nie dochodzi do złamania podstawowych praw konsumentów.

CZYTAJ: Kolejne zakłócenia sygnału GPS nad Lubelszczyzną [MAPA]

W tym przypadku chodzi o prawo do jasnej i rzetelnej informacji. Skargi konsumentów dotyczyły przede wszystkim cenówek, na których wyeksponowana jest cena za dany produkt przy zakupie kilku artykułów. Cena za zakup jednego jest zapisana, ale mniejszą czcionką i w miejscu najczęściej gorzej widocznym.

– Podnosi mi to ciśnienie – przyznaje jeden z mieszkańców Lublina. – Raczej nie kupuję takich produktów. To w pewnym sensie zmuszanie ludzi do kupienia czegoś, czego w innym wypadku by nie kupili. Sam się przejechałem, dlatego że często się czegoś nie doczyta. Jest to robione specjalnie, dla zysku sklepu, kosztem ludzi. 

– Ktoś spojrzy na szybko i widzi, że cena jest atrakcyjna, a okazuje się, że wcale tak nie jest – dodaje kolejny mieszkaniec. – Myślę, że jest to celowane bardziej w ludzi zabieganych, którzy nie zwracają uwagi albo po prostu tego nie rozumieją.

CZYTAJ: Dziury i poodrywany asfalt. Mieszkańcy osiedla Koszary narzekają na zły stan nawierzchni [ZDJĘCIA]

Z siedzi handlowych, do których zwróciliśmy się z prośbą o komentarz, otrzymaliśmy odpowiedź od biura prasowego Żabki Polska. W komunikacie czytamy: Potwierdzamy, że od 2022 r. jesteśmy w dialogu z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie prezentowania cen towarów w tzw. wielosztukach w sklepach naszej sieci. Jednocześnie wskazujemy, że stosowane przez nas od lat etykiety cenowe są zgodne z aktualnie obowiązującymi przepisami, a przeprowadzone przez niezależne agencje badania potwierdzają, że klienci sklepów Żabka nie mają problemów z ich poprawnym czytaniem. Według „Badania zrozumiałości etykiet cenowych”, zrealizowanego na nasze zlecenie przez ARC Rynek i Opinia, zdecydowana większość respondentów potrafi poprawnie wskazać etykiety „promocyjne” (min. 86 proc.) lub „wielosztukowe” (min. 91 proc.).  

Samo zjawisko regulacji cen ze względu na liczbę kupionych artykułów nie jest zaskoczeniem dla psycholog Marleny Stradomskiej. – To wprowadzanie klienta w błąd z uwagi na to, że my jesteśmy skąpcami, tyle że też poznawczymi. Dlatego nie do końca widzimy to, co jest napisane, jako że patrzymy na ten element, który byłby dla nas korzystniejszy finansowo. Nie mamy też za dużo czasu, żeby się nad tym zastanawiać. Przychodzimy w pośpiechu, więc stwierdzamy, że to jakaś oferta życia. Dlatego tak łatwo wprowadzić nas w błąd. 

UOKiK prowadzi postępowanie w sprawie, ale w przypadku potwierdzenia się skarg klientów sieci handlowe będą musiały liczyć się z konsekwencjami. 

CZYTAJ: Rozpoczął się proces prawników oskarżonych o przywłaszczenie blisko 3 mln zł

– Może zakończyć się np. nałożeniem sankcji finansowej, maksymalnie do 10% obrotu – mówi Małgorzata Cieloch. – Oczywiście prezes Urzędu może nałożyć również inne obowiązki, np. informacyjny czy nakaz zmiany praktyki.

Skargę można złożyć osobiście do powiatowego czy miejskiego rzecznika konsumentów, ale także do Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej.

W ramach tego uwidacznianie cen towarów z okresu ostatnich 30 dni. Regulacja weszła w życie 1 stycznia 2023 roku.

FiKar / opr. WM

Fot. pixabay.com

Exit mobile version